W ostatnim czasie w życiu Macieja Dowbora i Joanny Koroniewskiej zaszło naprawdę sporo zmian. Najgłośniejsza dotyczyła nagłego odejścia syna Katarzyny z "Dzień Dobry TVN".
Dowborowie podjęli decyzję. Nie udało się do końca. "Po wielu wspólnych latach"
Niedawno wraz z żoną postanowili z kolei spędzić wakacje bez pociech, co nie do końca im się udał.
"Fajnie jest czasami pobyć samemu. Czyli we dwoje. My po wielu, wielu wspólnych latach dopiero uczymy się tak robić. Ale szczerze? 24 godziny, no może 36 wystarczy na naładowanie akumulatorów, i już człowiek tęskni" - opowiadała Joanna fanom na Instagrame.
Teraz z kolei w najnowszym wywiadzie dla "Super Expressu" wróciła do przełomowej decyzji męża o odejściu z TVN. Jej kariera telewizyjna też mocno przystopowała, choć ona akurat nie ukrywa, że mogłaby wrócić, ale na razie się nie zanosi:
"Ja już nauczyłam się w swoim życiu, że 'nigdy nie mów nigdy'. Więc nie wiem" - oświadczyła.
Zszokowana Koroniewska potwierdza doniesienia ws. męża. "To on tego chciał"
Zapewniła jednocześnie, że z mężem świetnie im wyszło przejście "na swoje". Choć pracują razem, a do tego prowadzą wspólne życie rodzinne, aktorka jest dobrej myśli.
Jak jednak przyznała wprost, jest nieco zszokowana, że mąż nada śpi z nią w jednym łóżku:
"Ja jestem zaszokowana, że mój mąż w tej chwili budzi się i zasypia ze mną, i jeszcze cały czas ze mną pracuje. To jest po prostu coś nieprawdopodobnego. I ja wcale tego nie chciałam, żeby nie było. To on tego chciał" - podkreśliła gwiazda.
Zobacz też:








