Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Zosia Zborowska wściekła na swoje zdjęcia w internecie! Przyjaciółka ją wyśmiała!

Zosia Zborowska (31 l.) słynie ze swoich zdecydowanych opinii na różne tematy. Nieustannie walczy z krzywdzeniem zwierząt i promuje wegański styl życia. Jednak niekiedy sposób wyrażania swojego zdania nie zawsze podoba się jej obserwatorom, a teraz okazało się, że nawet i jej bliskiej koleżance, Mai Bohosiewicz (28 l.).

Ostatnio głośno jest w mediach o wszechobecnym hejcie, z którym gwiazdy postanowiły walczyć. Głośno mówią o braku zgody na obrażanie innych, a także propagują jak najbardziej naturalny obraz samego siebie w mediach społecznościowych.

Reklama

To oczywiście bardzo się chwali i na profilach społecznościowych gwiazd można znaleźć coraz więcej zdjęć, na których wyglądają, jak normalne dziewczyny. Nie spędzają godzin na robieniu profesjonalnego makijażu, nie zatrudniają stylistek i nie wstydzą się tego, że niekiedy nie wyglądają zbyt korzystnie.

Na profilu Zosi często pojawiają się zdjęcia, czy nagrania, na których właśnie to nie wygląd jest najważniejszy. Dlatego zdziwienie budzi ostatnia wypowiedź aktorki na temat zdjęć, jakie zrobiono jej w galerii handlowej, gdy kupowała słodycze.

Na fotografiach celebrytka faktycznie nie ma ani grama makijażu, a także tego dnia nie uczesała włosów. Zośkę oburzył nie fakt publikacji tych zdjęć przez jeden z portali, a słowa, jakimi zostały one podpisane.

Gwiazda swój wywód na temat naturalności w mediach zaczęła od pytania do swoich fanów, czy uważają, że takie pokazywanie naturalnego oblicza gwiazd jest pożądane w mediach, czy jednak woleliby oglądać ją i jej koleżanki celebrytki zawsze umalowane.

"Pytam, bo ostatnimi czasy możecie dużo czytać na mój temat w necie i ja generalnie mam w nosie, jak się o mnie pisze i co się o mnie pisze" - zaczęła nonszalancko Zborowska.

Z dalszej wypowiedzi wynika, że właśnie w sieci pojawiły się nieszczęsne zdjęcia z zakupów i to od nich wszystko się zaczęło.

"Jak idę na zakupy, czy na siłownię, to się nie maluję, bo mam to w nosie. Ale sposób pisania o kobietach przez ten portal, bardzo mnie zaniepokoił" - ciągnęła wywód gwiazda.

Zosi nie spodobały się słowa takie jak "zmęczona", "naturalna" i "sfatygowana" jako określenia używane w mediach w stosunku do gwiazd, które pokazują się publicznie bez makijażu.

"To my, d*py, celebrytki z show-biznesu staramy się być bardziej naturalne, (...) i potem takie laski, z takiego portalu pozwalają na puszczanie takich opisów o innych kobietach. Ja nie mam problemu z tym, że te zdjęcia się pojawiły w sieci, tylko mam problem z tym, że w tym portalu pracują d*py tak słabe, że za hajs są w stanie puścić hejt, rzyg na inną laskę" - zaczęła mocno irytować się na nagraniu Zborowska.

Na koniec swojej wypowiedzi zaapelowała do kobiet pracujących w mediach, by spojrzały w lustro i odpowiedziały sobie szczerze na kilka pytań. Poziom złości celebrytki był tak duży, że spotkał się ze sporym odzewem, ale chyba nie takim do końca, jakby sobie tego życzyła.

Oczywiście poparły ją jej fanki, ale inne zdanie na ten temat miała jej przyjaciółka... Maja Bohosiewicz. Podeszła do tematu humorystycznie, nagrywając swoje Instastory, odwołując się do nagrania Zośki:

"Zosia nagrała instastory o tym, że ludzie pokazują się naturalnie na życie, potem ich obrzucają błotem w internecie, za to że są ‘naturalni’, a nie naturalni i ja chciałabym Wam powiedzieć, że ja też jestem bardzo wkurzona, bo ja na życie jestem mega piękna, a w internecie nigdy tego nie pokazali!" - powiedziała starając się zachować powagę.

Następnie opublikowała kilka swoich zdjęć pochodzących z sesji zdjęciowych i tych, które zrobiono jej, kiedy nie była na to przygotowana. Pokazała tym samym spory dystans do siebie i na koniec zaapelowała o to samo do koleżanki:

"Błagam was, dystans, dystans, albo umrzemy. Ja na szczęście mam do zaoferowaniu światu coś innego niż urodę. Wrażliwość, poczucie humoru i energię. Także ładny ryj - fajnie, ale skoro nie mam, jakoś nie płaczę. Starego wyrwałam pierwsza klasa, bez twarzy modelki" - podsumowała koleżanka Zborowskiej.

Może faktycznie Zosia posłucha rady Majki i tym razem pokaże swoje poczucie humoru i dystans do samej siebie.


***
Zobacz więcej materiałów wideo: 

pomponik.pl

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Maja Bohosiewicz

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje

Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »