Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Przejdź na stronę główną Interia.pl

Żona Roberta Więckiewicza postawiła mu ultimatum!

Jeden z tabloidów donosi, że żona kazała Robertowi Więckiewiczowi (47 l.) skończyć z zaglądaniem do kieliszka...


Reklama

Wydawało się, że małżeństwo Roberta i Natalii Adaszyńskiej należy do jednych z bardziej udanych w polskim show-biznesie.

Niestety, popularny aktor ma ponoć słabość do pięknych kobiet, z którymi namiętnie flirtuje.

Żona nie mogła już na to dłużej patrzeć i nawet wystawiła Robertowi walizki za drzwi.

To aktorowi dało do myślenia i ponoć obiecał, że się poprawi.

Wyglądało na to, że małżonkowie faktycznie się dogadali i znów między nimi zaczęło się układać.

Jak jednak informuje "Fakt", pani Natalia zażądała od męża, aby przestał zaglądać do kieliszka, gdyż alkohol źle na niego działa!

"Żona suszy głowę Robertowi, że ma nie sięgać po alkohol, szczególnie w jej obecności. Ma bowiem po napojach wyskokowych skłonność do dziwnych zachowań, ponoć włącza się w nim wtedy flirciarz.

Natalia twierdzi, że abstynencja zmniejszy ryzyko zdrady" - wyjawia znajomy pary.

Sam Robert w jednym z wywiadów przyznał, że przygodę z napojami wyskokowymi zaczął dość wcześnie...

"Już w wieku 15 lat piłem 4-procentowy alkohol. Potem było już tylko z górki" - wyznał.

Mamy nadzieję, że prośby żony wpłyną na aktora i ich małżeństwo ustrzeże się kolejnych kryzysów! 




Dowiedz się więcej na temat: Robert Więckiewicz

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje