Kiedy 15 lat temu producenci polskiej edycji "Top Model" postanowili ściągnąć zza oceanu Joannę Krupę, by została przewodniczącą jury, nie wszyscy byli zachwyceni. Nie brakowało opinii, że dużo lepiej w tej roli sprawdziłaby się Anja Rubik, która rzeczywiście zna modeling od podszewki.
Joanna Krupa: początki w "Top Model" były trudne
Początkowo Krupie obrywało się za wszystko: za to, że jest za niska na wybiegi, a jej typ urody nie pasuje do high fashion, a przede wszystkim za błędy językowe, jakie popełniała na wizji.
Jak wyznała celebrytka z perspektywy czasu, koledzy z jury też nie mieli dla niej taryfy ulgowej. Było ciężko, do tego stopnia, że rozważała rezygnację z programu. W rozmowie z Żurnalistą wspominała gorzko:
"Niefajnie było być z jednym pokoju z tymi ludźmi. To, co mówił Marcin Tyszka, trochę bolało".
Joanna Krupa: języka nauczyła się dopiero w Polsce
Urodzona z Warszawie Joanna Krupa od piątego roku życia wychowywała się w Chicago. Chociaż jej mama dokładała starań, by córki: Joanna i Marta nie zapomniały ojczystego języka, w praktyce miały niewiele okazji, poza domem, by się nim posługiwać.
Krupa miała świadomość, że ma silny amerykański akcent, łączy w jednym zdaniu słowa angielskie i polskie, a te w ojczystym języku jeszcze dodatkowo przeinacza. Jednak, chociaż po emisji pierwszego odcinka cała Polska śmiała się z "hypnotajzing" , "tap madl" i "show me, co potrafisz", wiele osób uznało sposób mówienia Krupy za uroczy.
Joanna Krupa: jej powiedzonka przeszły do historii show biznesu
Do tego stopnia, że Krupa wciąż funkcjonuje w powszechnej świadomości jako "Dżoana", a barwne określenia, jakich używała, na stałe zapisały się w historii polskiego show biznesu. W rozmowie z "Telemagazynem" jurorka "Top Model" ujawniła, co o tym myśli:
"Dla mnie to jest bardzo miłe, mnie to cieszy, ja jestem w tej branży ponad 20 lat… Mam 46 lat, zaczęłam, jak miała 20, to już jest bardzo długo w show biznesie. I jak młode pokolenie mówi to, co ja mówię i zmieniają te słowa polsko-angielskie, to dla mnie jest coś niesamowitego"
Z czasem Joanna Krupa powiększyła zasób polskiego słownictwa i wygładziła gramatykę, chociaż akcent pozostał. Jednak w rozmowie z "Telemagazynem" dowiodła, że nie straciła weny. Jak malowniczo stwierdziła:
"Ten program otworzył takie drzwi, że czy ktoś jest młodszy czy starszy, nam kibicuje i nas wspiera. My jesteśmy chyba good example, że wiek jest just a number…"
Zobacz też:
Joanna Krupa zamieściła zabawny filmik. Zareagował były mąż
To dlatego Joanna Krupa wraca do kraju. Koniec wątpliwości. To jednak prawda
Joanna Krupa od czasu do czasu sobie pozwala. Szczególnie, gdy przyjeżdża do kraju








