Niespodziewane wieści nadeszły w czwartkowe przedpołudnie. Michał Piróg odszedł z TVN-u
Wczoraj media obiegła szokująca informacja o tym, że Michał Piróg kończy współpracę ze stacją TVN. Celebryta był z nią związany przez 25 lat.
"Nadszedł ten moment, by to powiedzieć. Dziękuję za wspólne 25 lat! To czas wspaniałej przygody oraz niesamowitej podróży w stacji TVN. Podróży, która poprowadziła mnie nieznaną i ekscytującą drogą. Podjąłem jednak decyzję, że nadszedł czas na nowe. Zamykam skrzynię pełną skarbów i otwieram szeroko okno na nowe i nieznane" - poinformował w swoich mediach społecznościowych.
Michał Piróg miał na pieńku z Dawidem Wolińskim. Do tej pory się unikają
Przez lata pracy na planie "Top Model" Pirógowi nie ze wszystkimi układało się dobrze. Swego czasu głośno było o konflikcie, który narodził się między nim a Dawidem Wolińskim.
Choć na ekranie nie było tego aż tak widać, to za kulisami panowie podobno nie szczędzili sobie uszczypliwości. Po latach emocje między nimi trochę jednak opadły. Obecnie Piróg i Woliński starają się być dla siebie po prostu mili i nie wchodzić sobie w drogę.
"Nie mamy na planie żadnego przelotu, widujemy się tylko w takich momentach, gdzie mamy wyznaczone punkty. Michał jest miły, ja jestem miły. Mamy takie krótkie epizody, które nie wymagają żadnego zaangażowania emocjonalnego i tyle. Myślę, że Michał też już ochłonął po tych wszystkich sytuacjach. Dojrzewamy wszyscy i bierzemy te emocje już na zimno" - cytuje Wolińskiego "JastrząbPost".
Dawid Woliński pracował z Karoliną Korwin-Piotrowska przez dwa sezony "Top Model". Do tej pory nie wyjaśnili sobie konfliktu
Michał Piróg nie jest jedyną osobą z planu "Top Model", z którą Dawidowi Wolińskiemu było nie po drodze. W pierwszych dwóch sezonach programu obok projektanta w jury zasiadała Karolina Korwin-Piotrowska. Dziennikarka po odejściu z show nie kryła swojej niechęci wobec Dawida i otwarcie krytykowała jego zachowanie.
Teraz okazuje się, że Woliński i Korwin-Piotrowska przez lata nie mieli okazji, by wyjaśnić miedzy sobą tę sytuację. Mimo to projektant nie ma nic za złe swojej koleżance z branży i twierdzi, że chętnie by się z nią spotkał.
"Nie widziałem się jeszcze z Karoliną. To zabawne, bo ja i Marcin ją ściągnęliśmy do programu. Karolina ma bardzo specyficzne słownictwo. (...) Ja nie mam jej nic za złe. To, że mnie zwyzywała raz, piąty czy dziesiąty w swoich artykułach. Miała do tego prawo, to jest jej zdanie na mój temat. Jakbym poszedł na kolację i by siedziała obok czy dosiadła się do stolika, to też bym zaprosił ją na pizzę - wyznał w cytowanym już wywiadzie.
Zobacz też:
Woliński został ojcem w wieku 19 lat. Tak dziś wygląda jego relacja z córką
Woliński bez ogródek o działaniach Dody i Rozenek. Wspomniał o niesnaskach
Krupa nie kryje smutku po decyzji Piróga. "Myślałam, że wszystko będzie dobrze"








