Rozstanie Marcina Prokopa
W ubiegłym tygodniu Marcin Prokop ogłosił w mediach społecznościowych, że po 20 latach małżeństwa rozstaje się z żoną Marią Prażuch-Prokop. Kobieta już od jakiegoś czasu mieszka w Portugalii i relacje pary od dawna są przyjacielskie.
"Tak wyglądają ludzie, którzy bardzo się lubią, szanują i wspierają. Którzy przeżyli ze sobą ponad 20 lat i mimo że jakiś czas temu rozstali się jako małżeństwo, to jako przyjaciele i rodzice Zosi nadal pozostają razem. Dla niektórych rozwód to koniec wspólnego świata. Dla nas - był początkiem nowego. Innego, ale bardziej dopasowanego do tego, kim dzisiaj jesteśmy i dokąd osobno szczęśliwie zmierzamy. "Dobre rozstanie" brzmi jak oksymoron, ale - jak się okazuje - jest całkiem możliwe. Chcieliśmy, żebyście usłyszeli o tym od nas, bo wydaje nam się to uczciwe wobec ludzi, którzy nas obserwują, a więc - jak zakładamy - dobrze nam życzą. To wszystko, co chcemy na ten temat powiedzieć" - czytamy we wspólnym oświadczeniu pary.
Kuba Wojewódzki komentuje sytuację Prokopa
To głośne rozstanie postanowił skomentować w swoim cotygodniowym podsumowaniu "Mea pulpa" Kuba Wojewódzki.
"Po 20 latach małżeństwa z Marią Prażuch Marcin Prokop ogłosił koniec ich związku. A więc wolność. Do niezwykłych stanów Prokopa dołączył następny" - napisał nawiązując do nazwy autorskiego programu podróżniczego, który prowadzi Prokop "Niezwykłe Stany Prokopa".
Kuba Wojewódzki uszczypliwie o Prokopie
Tym razem trudno powiedzieć, że zaczepki Wojewódzkiego mogły dotknąć Prokopa. Wcześniej był wobec kolegi bardziej uszczypliwy. Na przykład, kiedy w rozmowie z Dorotą Wellman stwierdził, że jej partner z "Dzień dobry TVN" stracił męskość, zasiadając jako juror w jednym z talent-show.
"Co się dzieje z Marcinem Prokopem, jak usiadł w programie "Mam talent!" jako juror (...) Krytycyzm bliski zeru. (...) Uważam, że jego funkcja tam i cel zatrudnienia go był inny niż efekt, który został osiągnięty".- dywagował Wojewódzki w podcaście Wojewódzki-Kędzierski.
Marcin Prokop odpowiedział Wojewódzkiemu
Prokop na te słowa natychmiast zareagował, mówiąc dla Plejady:
"Jestem człowiekiem, który stara się handlować pozytywnymi emocjami. Dawać ludziom radość i nadzieję, dmuchać w skrzydła ich aspiracji, przyłapywać ich na tym, co robią dobrze oraz chronić ich wrażliwość, a nie bawić się w ich publiczne upokarzanie i niszczenie" - tłumaczył.
Stwierdził też, że mimo docinków Wojewódzkiego "lubi" kolegę. Jednak nie omieszkał sam kąśliwie opisać "króla TVN" jako osoby, która "z jednej strony próbuje udawać etos bezkompromisowego dziennikarza, a z drugiej hurtowo reklamuje wybielacze do zębów i hot-dogi ze stacji benzynowej, pozując przy tym na tle neonowych resoraków".
Zobacz też:
Nagle wyszło na jaw ws. Wellman i Prokopa. Nie do wiary, jak naprawdę wyglądają ich relacje








