Michał Wiśniewski i Marta "Mandaryna" Wiśniewska wywołali sporą sensację, kiedy wyszło na jaw, że są znowu parą. Postanowili wrócić do siebie po dwóch dekadach od głośnego rozwodu. Jak wyznała tancerka i choreografka w rozmowie z Pomponikiem, nie myślą na razie o ponownym ślubie. Chcą być szczęśliwi.
"Natomiast zamierzam być szczęśliwa (...), z mądrością, doświadczeniem, wiedzą z 2026 roku" - tłumaczyła.
Michał Wiśniewski o kulisach rozwodu z Mandaryną
Teraz obszernego wywiadu udzielił Michał Wiśniewski. W rozmowie z Moniką Richardson dla Faktu muzyk wyjawił, że Mandaryna przed laty wcale nie zamierzała brać z muzykiem rozwodu.
"Michał, ale teraz Twoje życie udowadnia, że byłeś z Martą, jesteś z Martą, A może w ogóle nie trzeba było tego rozwodu brać. Może byście dorośli do siebie dostosowali się?"- pytała Monika Richardson.
"Nie poruszałem tego tematu i w dalszym ciągu nie chce, ale powiem bardzo ogólnikowo. (...) Myślę, że Marta postąpiła bardzo dobrze. Przeczytałem ostatnio wywiad, gdzie ona powiedziała, że nie chciała rozwodu, ona chciała dać nam czas. Ale komunikat, który do mnie dotarł, był zupełnie inny. Zawsze winny jest brak komunikacji" - wyznał Wiśniewski.
Michał Wiśniewski ujawnia, dlaczego doszło do rozwodu
Jak dalej ujawnił w rozmowie, nie miał w tamtym czasie możliwości, by naprawić relacje z Mandaryną. Na przeszkodzie stanęła ówczesna menadżerka tancerki Katarzyna Kanclerz.
"Dzisiaj tym najgorszym doradcą na pewno jest faktor opinii publicznej, Nie wiem jak jest przy kobietach, ale w przypadku Marty wtedy była to menadżerka, która wiedziała wszystko najlepiej i która miała największe zaufanie. (...) Czyli osoba, która się wtrąca, dając wsparcie." - kontynuował.
Mimo to Michał Wiśniewski nie żałuje, że przed laty jego związek z Mandaryną się rozpadł. "Nie ma czego żałować. (...) Dzisiaj jesteś innym człowiekiem. Więc nie ma co się zastanawiać. Ja sobie z pewnością zasłużyłem na to miejsce, w którym byłem. Ale ja też niczego nie żałuję. To były fantastyczne związki. Może dlatego trochę mnie boli, to jak czasami te komentarze są oddawane w taki, a nie inny sposób, bo mogę o każdej swojej żonie powiedzieć całą masę dobrych rzeczy" - podsumował lider Ich Troje.
Zobacz też:








