Wieniawa odchodzi z "Mam talent!". Ale to nie oburzyło Raczka
Julia Wieniawa od lat jest stałą bohaterką kolorowej prasy i portali plotkarskich. Teraz jest jej jednak jakby więcej - wszystko to ze względu na jej odejście po trzech sezonach z "Mam talent!". Zanim 27-latka zdążyła to ogłosić, media już o tym napisały.
"To były trzy lata pełne emocji, wzruszeń, śmiechu i spotkań z niezwykle utalentowanymi ludźmi. Jestem ogromnie wdzięczna, że mogłam być częścią tego programu i przeżyć tyle pięknych chwil" - napisała na swoim instagramowym profilu.
Ale to nie ta kwestia tak wzburzyła Tomasza Raczka. Znany krytyk filmowy niespodziewanie gorzko skomentował inne dokonania gwiazdy, a ta nie omieszkała mu odpowiedzieć. Zrobiło się nieprzyjemnie...
Wieniawa nie zwlekała z odpowiedzią na przytyk Raczka. Wystarczyły jej trzy dobitne zdania
Nie tak dawno działająca na różnych polach Wieniawa (w końcu jest zarówno aktorką i piosenkarką, jak i bizneswoman oraz influencerką) została doceniona przez Instytut Monitorowania Mediów i magazyn "Forbes Women".
W stworzonym przez nich rankingu przyznano jej pierwsze miejsce jako dla najcenniejszej kobiecej marki osobistej w kategorii Film. Zestawienie to było tym bardziej zaskakujące, że pod względem swojej szacowanej wartości kobieta wyprzedziła Agnieszkę Holland czy Krystynę Jandę, które również znalazły się na podium.
Tomasz Raczek nie ukrywał rozczarowania takim wynikiem.
"Julia Wieniawa jest słabą aktorką, ale uzdolnioną fotomodelką. Zakwalifikowano ją więc do złej kategorii" - stwierdził w rozmowie z Plotkiem.
Minęło ledwie kilka godzin, a adresatka tych słów już mu odpowiedziała. Nie obyło się bez złośliwości.
"Pan Tomasz Raczek publikował w 'Filmie', (...) 'Cinema', 'The European'. Teraz komentuje dla Plotka. Świat idzie do przodu!" - powiedziała krótko Pudelkowi.

Wieniawa doceniona w rankingu. Wcześniej go krytykowała
Sama Wieniawa również była jednak zaskoczona takim obrotem spraw. Na Instagramie przyznała wprost, że znalezienie się w gronie kobiet o bogatym dorobku to dla niej duże wyróżnienie.
"Mocne towarzystwo. Trochę nie dowierzam" - pisała w tym roku.
Jednocześnie w przeszłości Julka miała zastrzeżenia co do metodyki tworzenia zestawienia. Nie dostrzegała większego sensu i logiki w przyznawanych jej miejscach, zwłaszcza że osiągnięć przecież tylko jej przybywa.
"Z całym szacunkiem dla 'Forbesa' i bardzo dziękuję - jest to dla mnie miłe i nobilitujące w jakiś sposób. Natomiast bardzo dziwi mnie ten ranking. Uważam, że on nie jest do końca miarodajny, ponieważ kilka lat temu byłam na 4. miejscu, potem byłam na 7., teraz jestem na 14. chyba. I to nie dlatego, że ja robię mniej, wręcz jest na odwrót. Tylko ja robię więcej wartościowych rzeczy. Mniej pokazuję się na ściankach, mniej udzielam wywiadów. Zeszłam do tyłu, jeśli chodzi o to celebryctwo" - zastanawiała się na głos trzy lata temu.
Zobacz też:
Raczek do dziś żałuje tego, co zrobił Przybylskiej. Nigdy jeszcze o tym nie mówił
Tomasz Raczek znów podsumował karierę Kożuchowskiej. Nie kryje zawodu








