Małgorzata Kożuchowska miała przed sobą wielką karierę. Najgłośniejsza rola przyniosła jej największe rozczarowanie
Małgorzata Kożuchowska wielu osobom kojarzy się przede wszystkim z rolami w "M jak miłość" oraz "rodzince.pl". Mało kto pamięta, że aktorka na początku swojej drogi zawodowej brała udział w hitowych filmach, w których grała u boku największych gwiazd kina lat 90.
Wtedy wydawało się, że Kożuchowska ma przed sobą wielką karierę i będzie jedną z najbardziej rozchwytywanych aktorek w kraju. Jak sama jednak kiedyś przyznała - rola w "M jak miłość" zupełnie zmieniła jej wizerunek i na jakiś czas odcięła od nowych propozycji zawodowych. Decyzja sprzed lat nadal ciągnie się za Kożuchowską, wobec której krytycy nie szczędzą gorzkich słów.
Tomasz Raczek podsumował Małgorzatę Kożuchowską. Zauważył w niej ogromną zmianę
Ostatnio o ocenę gry aktorskiej Małgorzaty Kożuchowskiej postanowił pokusić się znany krytyk filmowy Tomasz Raczek. Dziennikarz zwrócił uwagę na to, że aktorka stała się tak charakterystyczną postacią, że trudno patrzeć na odtwarzane przez nią role i nie mieć wrażenia, że wciąż widzi się jedną i tę samą postać. Według krytyka wynika to z faktu, że Kożuchowska przez wiele lat grała w popularnych serialach.
"Ona jest na pewnym etapie życia, gdzie jej wyjściowy talent i technika, którą nabyła w szkole, podlegała przez lata obróbce serialowej przede wszystkim. To seriale uczyniły z niej aktorkę rozpoznawalną" - skomentował Raczek w rozmowie z Kozaczkiem.
Według niego ogromny wpływ na karierę Kożuchowskiej miało to, w jakich produkcjach brała ona udział. Seriale sprawiły bowiem, że zamknęła się w pewnej bańce, która z kolei sprawiła, że jej charakter stał się mało ciekawy dla odbiorcy.
"Moim zdaniem dzisiejsza Kożuchowska gra mniej interesująco niż robiła to na początku swojej kariery, kiedy wydawała mi się bardzo ciekawą osobowością. Kiedy zaczynała w 'M jak miłość' i grała taką wersję złą, ja się nią fascynowałem. Bo potem ona się 'udobrusiła' jakoś i to od razu przestało być ciekawe. A te seriale 'rodzinkowe' też są fajne, dały jej popularność, a jednocześnie 'ściachały' soczystość z niej, bo ta soczystość zaczęła być na jednej nucie sprawdzonej" - skomentował Raczek i dodał, że według niego aktorka przez lata wcielała się w podobne postacie, ponieważ było to dla niej wygodne.
Zobacz też:
Wiadomo, co dalej z "rodzinką.pl". Produkcja chce w to brnąć dalej!
To będą wyjątkowo radosne święta dla Kożuchowskiej. Już spływają gratulacje , to nie plotki
Zanim ożenił się z Komarnicką, Klynstra planował ślub z dwiema gwiazdami. Dziś mało kto o tym wie








