Materiał zawiera linki partnerów reklamowych
Kwiatkowski na Polsat Hit Festiwalu. Zachwycił u boku Kayah
Dawid Kwiatkowski to jeden z najbardziej aktywnych przedstawicieli branży muzycznej. Gwiazdor udziela się nie tylko jako "Must Be The Music", ale i regularnie koncertuje oraz nagrywa nowe kawałki. Najnowszy ukazał się niespełna trzy miesiące temu.
Oglądaj "Must Be The Music" w Polsat Box Go
Artysta jest również stałym bywalcem dużych scen. Dopiero co widzowie mieli okazję zobaczyć go na żywo podczas Polsat Hit Festiwalu, na którym w ramach piątkowego segmentu "Radiowy Hit Roku" wystąpił razem z Kayah.
Gwiazdy zaprezentowały wspólny utwór, "Proszę tańcz" (sprawdź!), który ukazał się w styczniu ubiegłego roku. Od tego momentu na samym tylko YouTubie odtworzono go ponad 18,4 mln razy.
A piosenkarz do teraz nie może uwierzyć w to, co niedawno się stało...
W weekend Kwiatkowski przekazał ważne wieści. Mówi wprost o smutku
Efekt współpracy Kayah i Kwiatkowskiego bardzo spodobał się słuchaczom - pokaźna liczba wyświetleń jest chyba tego najlepszym dowodem. Nic dziwnego, że to właśnie on zdeklasował konkurencję i wygrał w swojej kategorii. Ale do 30-latka wciąż to nie dociera.
"I ten jakże smutny utwór okazał się Przebojem Roku. Dacie wiarę?" - napisał w miniony weekend pod nagraniem z występu.
"Dziękujemy! Tak prosto z serca. Naprawdę" - dodał w imieniu swoim i koleżanki po fachu.
A fani go nie zawiedli. Pod wpisem od razu posypały się komentarze.
- "Utwór, który uratował i dał siłę tysiącom ludzi";
- "Przebój mojego życia aktualnie. Uwielbiam i nie ma dnia bez tej piosenki";
- "(...) Ta wygrana była tylko formalnością… może i smutny utwór, ale ratuje (...). Dziękuję, że stworzyliście coś tak pięknego";
- "Smutny, ale jak bardzo potrzebny! Stworzyliście coś przepięknego, dającego ulgę (...). Od pierwszych chwil po premierze czułam, że ten utwór osiągnie dużo"
- pisali.
Kwiatkowski bez ogródek o Kayah. "Nigdy nie miałem takiej współpracy"
Szkoda byłoby ponownie nie skorzystać z potencjału takiego duetu, który już raz oczarował publikę. Kwiatkowski nie ukrywa, że liczy na więcej.
"Z wielką chęcią jeszcze coś z nią nagram. Jak napiszę coś takiego, że Kayah powinna tam być, to natychmiast do niej zadzwonię, mam już numer" - powiedział w rozmowie z agencją Newseria.
Piosenkarz zdradził, że z Kayah połączyło go coś wyjątkowego.
"Złapaliśmy bardzo dobry przelot, kontakt, nawet podczas konferencji polsatowej siedzieliśmy koło siebie, słuchaliśmy różnych rzeczy i Kasia do mnie powiedziała: 'Wiesz co, Dawid, my chyba myślimy o tym samym w tym samym momencie, bo tak samo reagujemy na różne sytuacje'. Jest to wyjątkowa współpraca, wiele bliskości powstało dzięki temu utworowi. Nigdy nie miałem takiej współpracy, po której została nie tylko piosenka, ale też taka relacja" - podkreślił.
Zobacz też:
Dawid Kwiatkowski wstrząsnął fanami. Wystarczyło jedno nagranie zza kulis
Kwiatkowski długo dojrzewał do tej decyzji. W końcu postanowił i oznajmił: "Uciekłem"
Materiał zawierał linki partnerów reklamowych








