Daniel Martyniuk znowu jest na ustach wszystkich. W tym wywiadzie wiele zdradził
Daniel Martyniuk funkcjonuje w mediach przede wszystkim jako - i to dość krnąbrny - syn Zenona Martyniuka. W minionych latach mężczyzna wielokrotnie dał się poznać opinii publicznej z niezbyt dobrej strony.
Ostatnią aferą z jego udziałem była ta związana z produkcją TTV. Jedyny potomek gwiazdora disco polo najpierw stawił się na planie nagraniowym, ale w trakcie przerwy od zdjęć odgrażał się, że już na niego nie powróci. Finalnie jednak doprowadziła go tam mama, Danuta Martyniuk.
W ubiegłym miesiącu mąż Faustyny przyjął ewidentnie inną taktykę. Najpierw przeprosił bliskich i całą Polskę w programie "Mówię wam", a potem w podcaście "Zbliżenia" tego samego prowadzącego, Mateusza Hładkiego, zdobył się na szczere wyznanie na różne tematy.
Teraz jednak znowu wrócił do tego, z czego jest najbardziej znany, tj. wynurzeń na InstaStories. Kiedy pokazał się w sieci w poniedziałek późnym wieczorem, nie dało się nie zauważyć, że zaszły u niego istotne zmiany.
W poniedziałek wieczorem spłynęły wieści ws. Daniela Martyniuka. Nie do wiary, co wyszło na jaw
Daniel Martyniuk zazwyczaj jest bardzo aktywny w mediach społecznościowych. Mężczyzna regularnie publikuje tam fragmenty ulubionych piosenek, ale i w niewybredny sposób odzywa się do najbliższych i innych osób ze swojego otoczenia.
Tym razem pokazał kilka niepokojących kadrów z niezbyt zachęcająco wyglądającej łazienki, a przy okazji zaprezentował się w odmienionym wydaniu.
Wygląda na to, że Daniel postanowił dokonać metamorfozy nie tylko wewnętrznej, ale i zewnętrznej. Na InstaStories zadebiutował bowiem z czerwonymi włosami.

Odmieniony Daniel Martyniuk odezwał się w sieci. Zaszły w nim duże zmiany
Niespodziewanemu komunikatowi towarzyszył wymowny podkład muzyczny. Do zdjęcia dołączył bowiem kawałek "Ja to ja" Paktofoniki, a konkretnie dość znaczący jego fragment.
"Przeważnie, przeważnie, zachowuję się poważnie. Przeważnie, przeważnie, nikogo nie drażnię. Przeważnie, przeważnie, słucham rad uważnie. Przeważnie, przeważnie, nie czuję się odważnie. (...) Ja to ja, więc jako ja chcę być znany. Prawdziwym jak prawdziwek, nie jak sweter z anilany. Jedną zasadą wciąż motywowany: bądź własną osobą, bądź co bądź sobą. Niech twa osoba będzie ci ozdobą. Nie jednorazowo, lecz całodobowo" - brzmiały słowa tekstu hip-hopowej formacji.
Widać, że jedynakowi bardzo zależy na podkreśleniu swojej indywidualności.
"Tak, [jestem mądrym facetem - przyp. aut.], tylko takim niepodporządkowanym niczemu, takim nierespektującym pewnych zasad" - mówił we wspomnianym wyżej programie "Zbliżenia".
Zobacz też:








