Od rana także w polskich mediach pełno jest wstrząsających relacji z Meksyku, gdzie po śmierci Nemesio Oseguery Cervantesa, znanego jako El Mencho, zapanował ogromny wręcz chaos.
Także nasze MSZ wydało pilny komunikat, ostrzegając przed wyjazdem do Meksyku.
"Odradzamy wszelkie podróże, które nie są konieczne. Placówka RP monitoruje rozwój wydarzeń na bieżąco. W systemie Odyseusz jeszcze wczoraj zarejestrowanych było ok. 400 obywateli RP przebywających w Meksyku. Obecnie liczba ta wzrosła do 448 osób. Zachęcamy wszystkich przebywających na miejscu do rejestracji w systemie Odyseusz, co ułatwia kontakt w sytuacjach nadzwyczajnych" - przekazano w oficjalnym komunikacie.
Nic więc dziwnego, że po takich wieściach wielu fanów Kingi Rusin przypomniało sobie, że przecież gwiazda w ostatnich dniach zamieszczała fotki właśnie z meksykańskich plaż.
Wśród internautów zapanował niepokój, zaczęły pojawiać się pytania pod ostatnimi zdjęciami Kingi, czy wszystko w porządku.
W końcu w poniedziałek po południu nadeszły wieści od samej zainteresowanej. Kindze szczęśliwie udało opuścić Meksyk
W poniedziałek po południu dotarły wieści ws. Kingi Rusin. Szczęśliwie opuściła Meksyk, choć innym na miejscu została już tylko nadzieja, że sytuacja się jakoś uspokoi.
Rusin uspokoiła, że opuściła już Meksyk, a na koniec dodała, by nie siać paniki, bo w turystycznych rejonach jest - jak stwierdziła - nadal bezpiecznie.
"Z Meksyku szczęśliwie już wyjechałam - pozdrawiam z Notting Hill! I nie siałabym paniki, na wschodzie Jukatanu sytuacja wydaje się pod kontrolą, a to tam jest najwięcej turystów z Polski" - przekazała Kinga Rusin.
Zobacz też:
Kinga Rusin opowiedziała o ataku. Udzielono jej nieprawidłowo pomocy: "Jad zaczął mnie paraliżować"
Kinga Rusin wychwala swojego księcia z bajki! "Wspaniale zorganizowałeś nam życie!"
Hanna Lis i jej wymarzone mieszkanie poza centrum miasta. Tak się urządziła po rozwodzie








