Doda robi to od kilku tygodni. Poruszenie na cały kraj
Doda jest jedną z najbardziej wyrazistych gwiazd rodzimego show-biznesu i to od ponad dwóch dekad. Nie jest postacią krystaliczną, w ciągu tego czasu była przecież bohaterką wielu skandali, ale to, co robi teraz, przynosi jej głównie pochwały.
Od kilku tygodni Rabczewska relacjonuje w sieci swoje działania mające na celu poprawę warunków w schroniskach.
W niedzielę wieczorem nadeszły wieści ws. Dody. Nadała nietypowy komunikat. "Będę udawała, że się przejmuję"
W niedzielę późnym wieczorem wokalistka opublikowała na Instagramie sprawozdanie z jej dotychczasowej aktywności w tym zakresie.
"Podsumowanie: budy. 573 sztuki - zamówione zapłacone, 352 sztuki dostarczone, 221 sztuk w produkcji, z czego 90 sztuk zaplanowanych wg moich informacji na dostawę w przyszłym tygodniu, 131 sztuk czeka na rozdysponowanie (...), 50 bud (...) nadal czeka na finalizację porozumienia" - poinformowała.
Ale suche liczby to nie wszystko. Doda nie byłaby sobą, gdyby typowo informacyjnego komunikatu nie okrasiła szczyptą ironii. Już na samym początku przedstawiła ofertę dla swoich krytyków, która w istocie ma ich zachęcić do pomagania.
"Mam propozycję: będę udawała, że się przejmuję, jak każdy (...) [krytyk] kupi po jednej budzie. Serio! Daję słowo - jest szansa, że poczujecie satysfakcję" - napisała.
W niedzielę rano Doda zadeklarowała. Weźmie za to odpowiedzialność
Owej wiadomości towarzyszyły zdjęcia wykonane tego samego ranka przed studiem "Dzień Dobry TVN". Wokalistka pojawiła się w nim, aby po raz kolejny opowiedzieć o akcji, której stała się mimowolnie twarzą.
Gwiazda przyznała, że nie zdawała sobie sprawy, jak poważna jest sytuacja.
"(...) Mamy w Polsce cztery pory roku, więc logiczne jest, że psy powinny być przygotowane na ochronę przed zimą. Pierwszy raz od 16 lat mamy tak mocną zimę i ten mróz jest straszny, a nikt się na to nie przygotował" - mówiła.
Doda wspomniała, że sama bierze obecnie udział w obradach specjalnej komisji (spotkała się tam nawet z Małgorzatą Rozenek), więc widzi od środka, jak przebiegają prace nad wprowadzeniem zmian.
Według niej za przewinienia wobec zwierząt powinny być surowsze konsekwencje, dobrze byłoby też, gdyby powstała specjalna grupa do weryfikowania zgłaszanych zaniedbań. Doda zadeklarowała, że sama mogłaby stanąć na jej czele.
Zobacz też:
Niespodziewany zwrot ws. Dody. Przyłapano ją z przystojnym działaczem, już mówi się o "parze roku"
Doda i Frykowska nie mogły dłużej milczeć. Nagle wyznały to wprost na antenie
Doda grzmi ws. znanych kolegów. Wielokrotnie się do nich zwracała, a teraz takie słowa








