Materiał zawiera linki partnerów reklamowych
Mandaryna weźmie udział w "Tańcu z gwiazdami". W przeszłości wiele razy odrzuciła tę ofertę
Z dnia na dzień wiadomo coraz więcej o jesiennej edycji "Tańca z gwiazdami".
Wiemy już, że zwolniło się miejsce za stołem sędziowskim (z funkcją pożegnała się Ewa Kasprzyk), i znamy nazwiska kilku powracających na parkiet tancerzy (wśród nich jest m.in. Magdalena Tarnowska) oraz uczestników.
Jeśli chodzi o tę drugą grupę, Mandaryna została ogłoszona jako druga w kolejności. W niedzielę, 21 czerwca zagościła w studiu "halo tu polsat", gdzie oficjalnie potwierdzono jej udział w produkcji.
Oglądaj "Taniec z gwiazdami" w Polsat Box Go
"Każdy kto brał udział w 'Tańcu z gwiazdami' mówił, że to jest super przygoda (...). Ja strasznie lubię tańczyć, nie wiem czy umiem, ale sprawia mi to wielką przyjemność. To będzie dla mnie ciekawe doświadczenie" - mówiła podekscytowana.
Chociaż w przeszłości Marta Wiśniewska wielokrotnie otrzymywała propozycję sprawdzenia się w show, dopiero teraz, kiedy - jak sama mówi - ma dobry medialnie czas, postanowiła ją przyjąć.
A niedługo potem pojawiły się poważne obawy...
Niespodziewanie Mandaryna wyznała ws. "Tańca z gwiazdami". Ma poważne obawy
Co zaskakujące, 48-latka nie jest pewna, czy poradzi sobie z nowym wyzwaniem pod względem kondycyjnym. Na słowa reportera Pomponika, mówiącego, że wydaje się bardzo sprawną fizycznie osobą, odpowiedziała dość wymownie.
"Dobrze, że powiedziałeś 'wydaje się'. (...) Staram się, chociaż jak czasem grywam sobie w tenisa, to mam ksywę 'leniwe nóżki', więc nie wiem. Wstawiłam orbitreka do sypialni i 20 minut raz na trzy dni udaje mi się chodzić" - wyjawiła.
Według niej jej wizerunek publiczny nieco mija się z rzeczywistością.
"Kojarzę się ludziom ze sportem i z byciem fit, tężyzną fizyczną, a ja po prostu mam dużo energii. Ale mam nadzieję, że całą tę energię okiełznam i włożę w swoją kondycję, będę się starać" - dodała.
A to nie wszystkie wątpliwości Mandaryny.
Tuż przed startem "Tańca z gwiazdami" Mandaryna ogłosiła. Tego nikt się nie spodziewał
Gwiazda przyznała, że zazwyczaj sama tworzy swoje układy (jest specjalistką od hip-hopu), program będzie więc dla niej dużym wyzwaniem.
"Rzadko kiedy w moim życiu tańczyłam choreografie, które ktoś dla mnie wymyślił, ponieważ zapamiętanie ich to jest duże wyzwanie. Dużo fajniej tańczy się to, co się wymyśli samemu" - powiedziała Pomponikowi.
W trakcie własnych występów ma też kontrolę na tym, co pokazuje, i jest w stanie ukryć ewentualne potknięcia.
"Z racji tego, że na koncertach tańczę, to mam ten przywilej trzymania mikrofonu, (...) więc jak coś się posypie, to po prostu idę gdzie indziej. Mam nadzieję, że moja pamięć mnie nie zawiedzie. Może zacznę rozwiązywać jakieś krzyżówki" - żartowała.
Pomimo dużych oczekiwań wobec jej występów w "Tańcu z gwiazdami" Mandaryna stara się na tym nie skupiać. Zapewnia jednak, że da z siebie wszystko, co najlepsze.

Zobacz też:
Materiał zawierał linki partnerów reklamowych








