Materiał zawiera linki partnerów reklamowych
Tomasz Wygoda zadziwił widzów "Tańca z gwiazdami". Jego słowa nie wszystkim się spodobały
Po ostatnim odcinku "Tańca z gwiazdami" w sieci zawrzało. Głównie za sprawą Tomasza Wygody i monologu, który wygłosił po tańcu Kamila Nożyńskiego i Izy Skierskiej. Choreograf niespodziewanie zaczął mówić o tym, że w występie aktora zabrakło "pary wodnej", a następnie rozwinął swoją wypowiedź, tłumacząc, jak ważną rolę w życiu człowieka odgrywa woda.
Nie był to pierwszy raz, gdy Tomasz Wygoda zaskoczył widzów programu nietypową wypowiedzią. W sieci pojawiło się jednak wiele skrajnych opinii na temat jurora. Jedni docenili jego kwiecisty język, inni przyznali, że woleliby usłyszeć bardziej merytoryczne komentarze.
Oglądaj "Taniec z gwiazdami" w Polsacie i na Polsat Box Go.
Tomasz Wygoda wystosował ważny apel do fanów
Tomasz Wygoda zauważył, że jego myśli i sentencje przyciągają uwagę coraz większej liczby osób. W związku z tym juror "Tańca z gwiazdami" w rozmowie z Party.pl zaapelował do widzów programu, by śledzili jego wypowiedzi nie tylko w wywiadach, ale także w mediach społecznościowych.
"Nie wiem, jak mam Państwa zmobilizować, żebyście obserwowali mój Instagram, bo nic innego nie mam" - przyznał.
Dodał też, że zdaje sobie sprawę, iż we współczesnych czasach refleksyjne treści nie przyciągają takiej uwagi jak kontrowersyjne zdjęcia.
Tomasz Wygoda ma sposób na zdobycie fanów, ale nie chce z niego korzystać
Na ten moment Tomasza Wygodę na Instagramie obserwuje niecałe 16 tysięcy osób. To najmniejszy wynik wśród jurorów programu. Dla porównania - Ewę Kasprzyk śledzi ponad 16 tysięcy internautów, a Iwonę Pavlović prawie 63 tysiące. Liderem tego zestawienia pozostaje Rafał Maserak, który zgromadził już 116 tysięcy obserwujących.
Sam Tomasz Wygoda przyznał, że doskonale wie, jak w prosty sposób mógłby zwiększyć swoją popularność w mediach społecznościowych.
"Z jednej strony to bardzo prosta sprawa, bo mógłbym zrobić sobie zdjęcie z kimś, kto ma bardzo dużo followersów, potem z kolejną osobą i z kolejną. Gdy stoję obok znanych osób, sam zaczynam być bardziej rozpoznawalny" - wyjaśnił.
Juror "TzG" zaznaczył jednak, że liczy na to, iż widzowie programu będą obserwować go nie ze względu na publikowane zdjęcia, lecz na treści i myśli, którymi chce się dzielić.
Zobacz też:
Materiał zawierał linki partnerów reklamowych








