Doda i Smolasty razem byli na szczycie
Kiedy Doda i Smolasty nagrali razem piosenkę "Nim zajdzie słońce" w 2023, nie tylko fani wpadli w zachwyt, ale i stacje radiowe. Finalnie hit znalazł się na pierwszym miejscu każdego z trzech oficjalnych notowań singli w Polsce i doczekał statusu potrójnie diamentowej płyty.
Kolejny wspólny utwór, czyli "Nie żałuję", jaki trafił na płytę Rabczewskiej "Aquaria" z kolejnego roku też cieszył się sympatią - podwójna platynowa płyta sama się nie zdobyła. Duet wystąpił razem jeszcze wiosną 2025 roku na Polsat Hit Festiwal, ale wszystko skończyło się w ostatniego sylwestra.
Podczas gdy Doda była zajęta śpiewaniem na sylwestrze TVP, Smolasty wystąpił na sylwestrze Polsatu w Toruniu. Do piosenki "Nim zajdzie słońce" znalazł zastępczynię, Klaudię Jóźwiak - i wtedy wszystko się zaczęło.
Doda chciała przeprosin od Smolastego. Czy je dostanie?
Doda nie ukrywała, że ma pretensje do Smolastego o wykonanie ich piosenki na Sylwestrowej Mocy Przebojów z Polsatem. Publicznie żaliła się, że nie skonsultował z nią tego, a jej zwrotkę zaśpiewała inna artystka.
Rabczewska nie żałowała nowemu duetowi gorzkich słów. Jednak zapytana przez Pudelka, czy wróciłaby do współpracy z muzykiem, odpowiedziała:
"Szczerze mówiąc, to pewnie tak. Jak mnie zacznie przepraszać, to pewnie się złamię" - ogłosiła.
Sam Smolasty wypowiadał się o sprawie z coraz mniejszą cierpliwością. Im więcej było w mediach narzekań Dody, tym mniej łagodnie mówił o aferze. Teraz uciął wszelkie domysły.
Smolasty rozwiewa wątpliwości ws. Dody. Koniec plotek
Na początku 2026 roku Smolasty w rozmowie z Pomponikiem stwierdził ogólnie, że "ich drogi rozeszły się w momencie, kiedy muzyka przestała ich łączyć". Nie pojmował też, czemu piosenka, która w końcu pojawiła się w jego albumie, miałaby nie być wykonywana w całości tylko dlatego, że nie podoba się to Rabczewskiej.
Teraz temat niespodziewanie powrócił. Wokalistka, która ostatnio i tak ma na głowie sporo poważnych zmartwień prawnych, raczej nie usłyszy oczekiwanych przeprosin ani nowej propozycji współpracy od Smolastego. Muzyk zapytany o możliwość pogodzenia się z nią, odpowiedział krótko i dosadnie.
"Bez komentarza. Ona robi swoje, ja robię swoje. Jest ok" - zakończył temat.
To już koniec złudzeń dla Dody - może już na dobre zapomnieć o kolejnym duecie, który przyniósł jej potrójny diament (ponad 750 tysięcy w sprzedaży). Przypomnijmy, że jej ostatni singiel "Pamiętnik" z 2026 roku nie powtórzył już sukcesu, doczekując się tylko złota (62 500 tys. w sprzedaży).

Zobacz też:
Niespodziewany zwrot ws. Dody. Najpierw zarzuty, a teraz takie wieści. To było kwestią czasu
Drogi Dody i Smolastego definitywnie się rozeszły. Wyjawił całą prawdę
Steczkowska nie zamierza więcej współpracować ze Skolimem. Oto powód








