Materiał zawiera linki partnerów reklamowych
Pierwszy taniec współczesny w 19. edycji "Tańca z gwiazdami" nie zachwycił jurorów. Dominik Rupiński sobie nie poradził
Czwarty odcinek jesiennej edycji "Tańca z gwiazdami" dostarczył widzom wielu emocji. Ostatni występ wieczoru należał do Dominika Rupińskiego i Estelle Francois. Para jako pierwsza w tym sezonie zaprezentowała taniec współczesny. Niestety, ich występ nie zachwycił jurorów, którzy uznali, że zabrakło w nim emocji.
"Tańczysz wybitnie technicznie, ale nie poczułam dzisiaj nic, nie zobaczyłam emocji, zabrakło mi prawdy" - mówiła Julia Wieniawa.
Z jej opinią zgodzili się Iwona Pavlović i Rafał Maserak. Oboje podkreślili, że influencer i jego partnerka zbyt mocno gonili muzykę, zamiast płynąć razem z nią. Ostatecznie para otrzymała za swój występ 28 punktów.
Oglądaj "Taniec z gwiazdami" w Polsacie i na Polsat Box Go., otwiera się w nowym oknie
Dominik Rupiński zareagował na krytykę jurorów. Sam nie ma sobie nic do zarzucenia
W rozmowie z Pomponikiem, udzielonej tuż po zakończeniu czwartego odcinka "Tańca z gwiazdami", Dominik Rupiński odniósł się do komentarzy jurorów, którzy zarzucili mu brak emocji. Influencer przyznał, że nie do końca rozumie te uwagi, ponieważ on i Estelle odebrali swój występ zupełnie inaczej.
"To jest ten problem, że my je poczuliśmy i myślę, że to jest dla nas najważniejsze. Jesteśmy bardzo zadowoleni z tego występu, podobało nam się. Bardzo się wczuliśmy i dużo pracowaliśmy nad tymi emocjami, więc trochę szkoda, że jury ich nie odczuło. Mam nadzieję, że widzowie je odczuli. [...] Jestem z nas bardzo zadowolony" - podsumował.
Zapytany o to, nad czym przez ostatni tydzień pracowali najintensywniej, przyznał, że właśnie nad emocjami. Tym bardziej zaskoczyły go więc oceny jurorów.
Dominik Rupiński i Estelle Francois po raz pierwszy zmierzyli się z tańcem współczesnym. Aktorsko nie zachwycili jurorów
Choć Dominik Rupiński był zadowolony ze swojego występu, zaczął zastanawiać się, dlaczego jurorzy nie dostrzegli w nim emocji. Ostatecznie doszedł do wniosku, że brak doświadczenia aktorskiego mógł wpłynąć na jego odbiór na parkiecie.
"Z drugiej strony nie jestem aktorem, więc może faktycznie ciężko mi jest je uzewnętrznić. Ale ogólnie ten taniec współczesny był dla nas czymś nowym" - dodał Rupiński.
Jego słowa potwierdziła tancerka, która również po raz pierwszy miała tak dużą styczność z tym stylem tańca.

Zobacz też:
Materiał zawierał linki partnerów reklamowych








