Dominik Smaruj zatańczył energetycznego jive'a tuż po tym, jak opowiedział o swojej trudnej przeszłości
Dzisiejszego wieczoru Magdalena Tarnowska i Dominik Smaruj zaprezentowali się w jive. Przed występem widzowie zobaczyli jednak materiał przygotowany przez parę, w którym aktor opowiedział trochę o swojej niełatwej przeszłości. Zapytany o to, jak czy w 2007 roku wyobrażał sobie, że teraz będzie w takim miejscu, w jakim jest, odpowiedział:
"Dla takiego zamkniętego w sobie chłopaka, który nie wierzył we własne siły, to było nie do osiągnięcia".
Dominikowi trudno było odnaleźć się wśród rówieśników. W końcu jednak odnalazł pasję, która z czasem stała się jego zawodem.
"W 2007 roku kolega ze szkoły namówił mnie, żebym poszedł do teatru. I faktycznie odnalazłem tam coś więcej. Miejsce, które mnie akceptuje, w którym czuje się bezpiecznie" - przyznał.
Smaruj zwrócił uwagę na to, że występ w programie oraz możliwość grania w "Pierwszej miłości" są dla niego osiągnięciami, z których jest bardzo dumny.
Rafal Maserak tuż po występie Smaruja i Tarnowskiej zwrocił się do Bagiego. Kazał mu pilnować Dominika
Dominik Smaruj i Magda Tarnowska za swój występ otrzymali 29 punktów od jurorów. Co ciekawe, wszyscy zwrócili uwagę na to, że para z tygodnia na tydzień coraz lepiej się ze sobą zgrywa. Rafał Maserak postanowił nawet zażartować z tego, ponieważ doskonale wiedział, że ten występ oglądał chłopak Tarnowskiej.
"Jive jest wesołym tańcem. Ja się tylko zastanawiam, bo dzisiaj pojawiła się między wami chemia, a dzisiaj jest z nami Bagi na widowni" - powiedział.
Następnie juror zwrócił się bezpośrednio do Bagiego i ostrzegł go przed tym, co dzieje się na sali treningowej.
"Kolego ja nie wiem, czy nie będziesz musiał chodzić na zajęcia na salę, pilnować kolegi" - zażartował.
Zobacz też:
Tak Wygoda zachowuje się, gdy gasną kamery. To było do przewidzenia, otwiera się w nowym oknie








