Daria Syta zatańczyła z zamkniętymi oczami. Jasper Sołtysiewicz podołał temu wyzwaniu
Podczas czwartego odcinka "Tańca z gwiazdami, otwiera się w nowym oknie" Jasper Sołtysiewicz i Daria Syta zaprezentowali się w ognistym pasodoble do utworu "Wrecking Ball" Miley Cyrus. Para zaskoczyła widzów i jurorów już na początku występu. W pierwszej jego fazie tancerka wystąpiła z przepaską na oczach i tym samym udowodniła nie tylko, że ma ogromny talent, ale także duże zaufanie do swojego partnera.
Podczas oceny występu jurorzy zawrócili uwagę na siłę aktora, która pomaga mu w tańcach. Rafał Maserak jako pierwszy skupił się także na momencie tańca Darii z zamkniętymi oczami.
"Poprowadził dziewczynę, która miała zawiązane oczy" - zachwycił się.
Podczas występu Sytej i Sołtysiewicza zdarzył się wypadek. Aktor musiał ratować tancerkę z opresji
Daria Syta postanowiła od razu wyjaśnić jurorom sytuację, która zdarzyła się podczas końcówki występu.
"Wyprowadził mnie [...], bo ja tutaj gdzieś nie ustałam. Uratował mnie" - powiedziała, doceniając swojego partnera.
Daria Syta poprosiła o to, by wraz z Jasperem mogli jeszcze raz pokazać końcową figurę, która podczas występu nie do końca im wyszła, ze względu na to, że tancerce zawinęła się sukienka. Jurorzy oczywiście wyrazili na to zgodę i byli zachwyceni tym, co para pokazała na parkiecie.
Zobacz też:
Tak Wygoda zachowuje się, gdy gasną kamery. To było do przewidzenia, otwiera się w nowym oknie
Helena Englert znów wkurzyła ludzi nie na żarty. Teraz się tłumaczy, otwiera się w nowym oknie








