Piotr Gumulec skomentował zamieszanie wokół Filipa Chajzera
Podcast Filipa Chajzera i Bianki Chajzer cieszy się dużym zainteresowaniem w internecie. Wielu żartuje sobie, że para zachowuje się tak, jak gdyby... wcale się nie znała.
Podobnego zdania jest widocznie Piotr Gumulec, który w czwartym odcinku programu "Taniec z gwiazdami" zaskoczył nietypowym komentarzem. Wszystko zaczęło się od pochlebnych oceń jurorów.
"Od żartu, śmiechu, wygłupu, przejść do klasy, jakości, stylu. (...) Pierwszy raz jest taki przełom. Jesteś historyczny" - powiedziała do niego Iwona Pavlović.
Gdy Paulina Sykut-Jeżyna zapytała, czy kabareciarz jest zaskoczony 28 punktami za swój taniec, wyznał:
"Ja jestem tak zaskoczony jak Filip Chajzer własną żoną w podcaście!".
Piotr Gumulec tłumaczy się ze słów o Filipie Chajzerze i jego żonie
Po udziale w odcinku Gumulec udzielił mediom wywiadu i wyjaśnił, czemu zdecydował się wypowiedzieć na wizji takie słowa.
"No, znaczy ja częściej mówię szybciej, niż myślę, i trochę tak było tutaj. Mój mózg jest przez lata wykonywania tego zawodu przygotowywany i gotowy na to, żeby szukać żartu i w każdej chwili po prostu coś zażartować. Akurat wpadło mi to do głowy" - tłumaczył "Super Expressowi".
"Nie zastanawiałem się jakoś nad tym. To też jest dla mnie kolejna scena, więc czuję się po prostu jak na scenie. Trzeba ludziom dać rozrywkę" - podkreślił.
Gumulec zaapelował nawet o więcej luzu.
"Myślę, że jakbyśmy więcej mieli takiego luzu, że wszyscy sobie trochę żartują i nie traktujemy tego tak bardzo poważnie, to byłoby nam jako społeczeństwu trochę przyjemniej. I tego państwu życzę" - skwitował temat.
Bianka Chajzer i Filip Chajzer zapowiedzieli kolejny podcast
Warto podkreślić, że Bianka Chajzer nie zgadza się z tym, że kiepsko zna Filipa. W programie "Mówię wam" podsumowała zamieszanie wśród internautów takimi słowami:
"Oczywiście, znam doskonale swojego męża. Ciężko było przeprowadzić rozmowę ze swoim mężem, którego znam właśnie bardzo dobrze, tak, żeby to też zaciekawiło odbiorców. Opowiadaliśmy o naszych przygotowaniach do wesela, o całej ceremonii najlepiej, jak tylko mogliśmy. Bardzo dobrze się znamy".
Do sytuacji "z dystansem" starał się podejść także Filip Chajzer, który nagrał żartobliwą rolkę o tym, jak bardzo ludzie interesują się jego prywatnym życiem.
"Ciekawostka jest taka, że to jest nasza pierwsza jesień" - śmiał się prezenter.
"Postanowiliśmy nagrać jeszcze jeden podcast, bo po co komu jeden, jak można mieć dwa" - skwitował i zapowiedział kolejny projekt z udziałem małżonki.

Czytaj też:
Filip Chajzer nie zwalnia tempa. Dopiero co wziął ślub, a tu takie wieści, otwiera się w nowym oknie








