Paweł Królikowski ogromną popularność zyskał dzięki roli Kusego w serialu "Ranczo". To właśnie na planie tej produkcji zmarły w lutym 2020 roku aktor lepiej poznał Grzegorza Wonsa, który w "Ranczu" zagrał Więcławskiego.
"Paweł Królikowski to jeden z aktorów, z którymi nie pracowałem zbyt często. Tak naprawdę spotkaliśmy się pierwszy raz na planie serialu "Ranczo". Tam go poznałem. Od razu złapaliśmy nić porozumienia i nawiązała się między nami ogromna wzajemna sympatia. Z lubością pławiliśmy się w różnych anegdotach aktorskich. Mieliśmy obustronną radość przebywania ze sobą na planie" - wyznał Wons w rozmowie z "Plejadą".
Grzegorz Wons wspomina Pawła Królikowskiego. Nikt nie był gotowy
Grzegorz Wons w ciepłych słowach wypowiada się także o talencie Pawła Królikowskiego.
"To był niezwykle utalentowany aktorsko facet. On w "Ranczu" zrobił ogromną furorę. Wypełnił tę rolę ciepłem i dobrym przygotowaniem intelektualnym. Dzięki niemu ta rola jest niezapomniana. To jest coś niezwykłego" - dodaje aktor.
Panowie na planie legendarnego serialu TVP nie rozmawiali ze sobą tylko o sprawach zawodowych. Wons wyjawił, że często poruszali także prywatne tematy.
"Dużo rozmawialiśmy o życiu prywatnym. Trudno powiedzieć, że ktoś komuś radził. Każdy miał swoje problemy, przejścia i tego też dotykaliśmy. Wiele rzeczy obracaliśmy w żart, bo mieliśmy ogromny dystans do tego, co się działo w przeszłości, a jeżeli dotykaliśmy spraw bardzo poważnych, to też nie zanurzaliśmy się w nich, tylko łapaliśmy dystans" - wyznał odtwórca roli Więcławskiego.
Aktor opowiedział także o tych najtrudniejszych momentach związanych z odejściem Królikowskiego.
"Przed śmiercią Pawła wiedziałem, że jest duży problem. Miałem w tym czasie zdjęcia z jego żoną, Małgorzatą Ostrowską-Królikowską, która przechodziła wówczas przez nieprawdopodobnie bolesne chwile, dlatego wiedziałem, że nie jest za dobrze. Mimo to nikt nie był przygotowany na to, co stało się później. Trudno jest się pogodzić, kiedy tak wybitni artyści odchodzą i coraz częściej o tym niestety słyszymy. Spotykam się z kolegami na pogrzebach i jest to trudne" - podsumował Grzegorz Wons.
Zobacz też:
Gwiazdor "Rancza" zdradził prawdę o swoim małżeństwie. "To nie tak, że się kochamy i już"








