Pierwszy prywatny teatr dramatyczny w Polsce Janda wraz z mężem, nieżyjącym już operatorem Edwardem Kłosińskim, założyła w 2006 roku. Drugą scenę, Och-Teatr, trzy lata później.
Niestety, oba teatry mogą zostać zamknięte. Powód? Dramatyczna sytuacja finansowa.
"Nie mamy rezerw, straciliśmy płynność finansową, mówię to już teraz otwarcie" - powiedziała aktorka w rozmowie z "Gazetą Wyborczą".
Teatry utrzymują się głównie ze sprzedaży biletów. W obu pracują aktorzy, których nie wiążą stałe umowy o pracę.
"Nie ukrywam, że jestem zmęczona, coraz trudniej namówić kolegów na granie. Wszyscy gonią za pieniędzmi, jest coraz więcej seriali. Budżet fundacji się zeruje albo jest ujemny" - tłumaczy.
Zespół aktorski zrezygnował już z urlopów, Janda rozważa wystąpienie do ministerstwa o jednorazową pożyczkę.
Zobacz również: Śmierdząca bomba w teatrze Jandy








