Miły początek roku u Kingi Rusin
Kinga Rusin wiedzie życie, o jakim marzy wiele osób. Dziennikarka w 2020 roku zdecydowała się odejść z telewizji i rozpocząć zupełnie nowy etap. Nie przeszła jednak do konkurencji, a zamiast tego wybrała podróże po całym świecie wraz z ukochanym.
Przez ten czas zwiedzili już wiele zakątków, a do Polski wracali tylko okazyjnie. Swoje wyprawy Kinga Rusin na bieżąco relacjonuje na Instagramie, dzięki czemu fani są na bieżąco z tym, co u niej słychać.
Przełom roku para zdecydowała się spędzić w Maroku i, jak się okazało, był to strzał w dziesiątkę. "Sylwester w marokańskich klimatach był jak z baśni tysiąca i jednej nocy!" - napisała kilka dni temu Rusin w sieci.
Okazuje się, że pobyt w Maroku bardzo służy dziennikarce. Jak sama przyznała w najnowszym wpisie, lepszego początku roku nie mogła sobie wymarzyć.
"Początek roku o jakim marzyłam! We dwoje, w miejscu które bardzo lubimy, w słońcu, w pięknym anturażu, otoczeni egzotyką, przy dźwiękach wszechobecnej muzyki i z doskonałym jedzeniem" - napisała, dodając, że ma nadzieję, iż nie tylko początek, ale i cały rok będzie dla niej taki łaskawy. "Nie chcę nic więcej" - podkreśliła.
Spełniła wiele marzeń w minionym roku
Pod koniec 2025 roku Kinga Rusin zdecydowała się podsumować, co działo się u niej przez ostatnie miesiące. Jak się okazuje, był to dla niej bardzo dobry i łaskawy rok.
"2025 - kolejny rok spełniania marzeń! 16 odwiedzonych państw, 4 kontynenty, setki miast, dziesiątki regionów (...) gromadzenia wspomnień z niesamowitych podróży, spotkań z niezwykłymi ludźmi, radości z obcowania z naturą i kulturą" - napisała w Sylwestra, a wśród państw, które wymieniła, były m.in. Włochy, Hiszpania, Francja, Kanada, Ekwador czy USA.
Zobacz też:
Uradowana Kinga Rusin ogłosiła u boku partnera
A jednak to nie były plotki o Kindze Rusin. Wyznała przed weekendem








