Tak wyglądają kulisy występu Maryli Rodowicz
Maryla Rodowicz występuje na scenie już od lat 60. Nic więc dziwnego, że na przestrzeni tak wielu dekad wypracowała własny sposób przygotowań do koncertów. Gwiazda otworzyła się na ten temat w rozmowie z Pomponikiem.
Maryla Rodowicz przyznaje, że w dniu występu pojawia się w garderobie z dużym wyprzedzeniem - nawet cztery godziny przed koncertem, aby spokojnie przygotować się do wyjścia na scenę.
"Jestem 4 godziny przed moim koncertem w garderobie. (...) Ja muszę postać, muszę odstać swoje przed koncertem, rozśpiewuję się z gitarą. No mam takie swoje [sposoby przygotowań - przyp. red.] i lubię być dobrze przygotowana. Takie, wiesz, taki galop gdzieś tam na jakieś spotkanie, to człowiek jest zdyszany. Ja muszę stanąć na dwóch nogach, wziąć oddech i jedziemy" - wyznała Rodowicz w rozmowie z Damianem Glinką w Pomponiku.
Maryla Rodowicz o koncentracji przed wejściem na scenę
To jednak nie wszystko. Rodowicz w rozmowie z Pomponikiem dokładnie wskazała, co jest dla niej kluczowe przed wejściem na scenę. Najważniejsza okazuje się koncentracja.
"Powiem ci, że jak stoję za kulisami, na przykład pół godziny wcześniej, czterdzieści minut wcześniej, i biegają koło mnie jakieś tancerki, jest galop, tupot, ja się potrafię wyłączyć i skoncentrować na sobie, na to, co za chwilę wykonam" - wyznała nam Maryla Rodowicz.
Artystka podkreśliła również, że ogromne znaczenie ma dla niej strój - musi się w nim dobrze czuć. To element, na który zawsze zwraca szczególną uwagę.
"Kostium. Żeby się dobrze czuć w kostiumie. No tak, i te kostiumy zawsze są u pani dopracowane. No staram się. A to widać, to widać. Dzisiaj jest wersja dresowa i wtedy weszła ona, cała w dresie" - zażartowała na łamach Pomponika Rodowicz.
Zobacz też:
Rodowicz po latach otrzymała nominację do Fryderyków i ujawnia kulisy. "Kombinowali"
Rodowicz była blisko z Krajewskim. Ubolewa, że muzyk już nie występuje
Doda stanowczo wypunktowała Edytę Górniak. Nie gryzła się w język. "Dziecinada"








