Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Reklama

Tak teraz wygląda Ivo z "Zbuntowanego Anioła"! Poznalibyście Facundo Aranę?

Pamiętacie serial „Zbuntowany Anioł”? Argentyńska telenowela przyniosła sławę nie tylko zjawiskowej Natalii Oreiro, ale także jej partnerowi na ekranie – Facundo Aranie. Jak po 20 latach od debiutu serialu wygląda przystojny Ivo Di Carlo?

Historia Milagros - ubogiej sieroty pracującej jako sprzątaczka u bogatej rodziny rozpalała wyobraźnię argentyńskich widzów od 1998 roku, jednak do Polski dotarła dwa lata później. Romans żywiołowej ślicznotki i syna jej pracodawcy, Ivo, zaginiony ojciec, wątek kazirodczy i liczne sekrety rodzinne - to wszystko sprawiło, że czołówka serialu, "Cambio Dolor" zaśpiewana przez Oreiro, do dzisiaj gra w naszych głowach.

Serialowa Milagros do dzisiaj wygląda świetnie. 44-letnia obecnie aktorka często pokazuje się na zdjęciach na Instagramie, i pomimo zmiany koloru włosów na blond, wygląda niemal tak samo, jak 20 lat temu! W tym roku gwiazda obchodziła także 20. rocznicę ślubu ze swoim mężem, muzykiem i piosenkarzem Ricardo Mollo. Oreiro nadal jest wielką gwiazdą, szczególnie w Argentynie - nagrywa płyty i pozuje na okładkach popularnych magazynów.

Reklama

Co teraz robi Facundo Arana?

Z kolei Facundo Arana również nadal jest aktywny zawodowy. Można go zobaczyć w teatrach w Argentynie, z kolei w domu zajmuje się trójką dzieci, których doczekał się z dziennikarką i modelką Marią Susini. Para jest małżeństwem od 10 lat, a Arana często chwali się na Instagramie swoim rodzinnym życiem. Widać także, że niespecjalnie martwi się swoją niegdysiejszą pozycją "bożyszcza kobiet". Aktor nie ukrywa brody oraz siwych włosów, nadal jest jednak bardzo przystojny!

Zobaczcie, jak teraz wygląda Ivo z "Zbuntowanego Anioła"!

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje

Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »