Zdzisław z "Sanatorium miłości" krótko cieszył się związkiem
W 7. edycji "Sanatorium miłości" to właśnie Zdzisław Obst z Gryfina, zwany pieszczotliwie Dziniem, wywołał najwięcej sympatii widzów. Został nawet królem turnusu, jednak partnerki nie znalazł. Wszystko zmieniło się, kiedy w marcu 2025 roku pojechał do prawdziwego sanatorium w Ciechocinku.
"Już pierwszego dnia mojego pobytu zobaczyłem ją. Stała na schodach i rozmawiała ze znajomymi, a ja mogłem się tylko jej przyglądać i zastanawiać, jak dać jej znać, że mi się spodobała" - mówił w rozmowie z magazynem "Rewia".
Choć Dzinio mieszka w Gryfinie, a Wiesława pochodziła z Chojnic, to często jeździli do siebie nawzajem. Jemu zależało zresztą, by jej pokazać, że poważnie myśli o tym związku. Przez kilka miesięcy wszystko układało się jak w bajce. Niestety, koniec ich wspólnej historii nastąpił zupełnie dla niego niespodziewanie.
Zdzisław Obst z "Sanatorium" szczerze o rozstaniu
Jeszcze w lipcu 2025 roku zakochani Zdzisław i Wiesława opowiadali w wywiadach o wspólnych planach i podróżach. W lutym 2026 roku uczestnik 7. sezonu "Sanatorium" niespodziewanie ogłosił, że jego związek zakończył się po ośmiu miesiącach. W rozmowie z "Super Expressem" nie podał przyczyn ani okoliczności. Stwierdził jedynie, że "jest mu przykro, ale takie jest życie".
Do rozstania z Wiesławą musiało dojść pod koniec 2025 roku - potrzebował zatem sporo czasu, aby ochłonąć i móc mówić o tym ze spokojem. Teraz okazuje się, że nawet upływ czasu nie pomógł w pozbyciu się smutku. Całkiem niedawno, w programie "Życie po Sanatorium miłości", powiedział nieco więcej o rozstaniu z ukochaną - które cały czas jest dla niego niezrozumiałe.
"Wspaniale spędzaliśmy czas. Było pięknie. Nigdy się nie pokłóciliśmy. Było super. A tutaj z dnia na dzień - nie ma związku. Znowu jakby wpadłem w mały dołeczek. No, co zrobić. Życie toczy się dalej" - mówi ze łzami w oczach kuracjusz z Gryfina.
To dlatego Zdzisław z Gryfina i Wiesława się rozstali?
Z wypowiedzi Zdzisława Obsta wynika, że to Wiesława zakończyła ich znajomość i to w momencie, w którym w ogóle się tego nie spodziewał. Jeszcze kilka miesięcy wcześniej wybranka kuracjusza wydawała się poważnie myśleć o ich relacji. W rozmowie z "Rewią" tłumaczyła, że początkowo miała obawy przed wchodzeniem w relację, jednak szybko się one rozwiały.
Trudno powiedzieć, co sprawiło, że Dziniowi i Wiesi nie udało się utrzymać związku. Jednak należy pamiętać, że jego początek przypadł na czas, gdy w telewizji jeszcze emitowano "Sanatorium miłości" - musieli zatem uważać, by nie ujawnić się zbyt szybko ze swoją miłością. Dopiero po finałowym odcinku Zdzisław mógł pochwalić się wybranką. Później z kolei zdobył popularność, co też mogło wystawić ich relację na próbę.
Zobacz też:
Smutne doniesienia o Zdzisławie z "Sanatorium". Sam potwierdził
Nagłe gorzkie wieści o Dziniu z "Sanatorium". Myślał, że znalazł miłość - a jednak
Ula nie grała czysto w "Sanatorium". Zdzisław ujawnia kulisy








