Tadeusz Drozda był wielką gwiazdą telewizji. Jak żyje dzisiaj?

Tadeusz Drozda
Tadeusz DrozdaPiotr AndrzejczakMWMedia

Tadeusz Drozda na emeryturze nadrabia stracony czas z żoną

Jakoś nam się to udawało, sprawdzało. Odpowiedzialność za wychowanie córek spadła na żonę, ja z kolei miałem zadbać o wartości materialne, żeby nie było żadnych kłopotów. W dodatku nie zdążyliśmy się sobie znudzić.
wyjawia Drozda.
Lubię przyrządzać ryby i owoce morza. Mięso coraz rzadziej, ponieważ nasze córki w ogóle go nie jedzą. Wszystkie trzy są wegetariankami, ich dzieci też. Jemy wędlinę, czy przyrządzamy sobie tatara, jak jesteśmy w domu sami, we dwójkę. Żona z kolei ma swoje fantastyczne dania. Śledzie przyrządza tak, że wszyscy się zachwycają. W ogóle jak się za coś weźmie, to zrobi to albo bardzo dobrze, albo świetnie. Ale Ewa uważa, że za dużo jemy. A ja już w szczególności.
przyznaje artysta.
Tadeusz Drozda
Tadeusz DrozdaGałązkaAKPA

Tadeusz Drozda dba o formę na emeryturze

Mam kłopot z kolanami, więc by ćwiczyć i utrzymać kondycję, gdy nie mogę biegać - regularnie pływam. Mam to szczęście, że niedaleko od nas znajduje się fajny basen. Pływać mogę i muszę, ortopeda mi to zalecił. A to rzeczywiście coś daje! Jak się przepłynie kilometr to człowiek jest trochę zmęczony, a trochę... wypoczęty. A od 40 lat mam inne ulubione zajęcie, które dobrze mi robi fizycznie - grę w golfa!
mówi tygodnikowi "Świat i Ludzie".
Oczywiście, że brakuje! Zawodowo niewiele się u mnie dzieje. Choć zawsze robiłem programy satyryczne, dziś nie ma siły, żeby któraś telewizja zwróciła się do mnie z propozycją. Wszystko zależy od układów politycznych. (...) Czasami ktoś w Polsce, w jakiejś miejscowości, mnie pamięta i zaprasza na imprezę. Ale rzadko, raz, dwa razy na 2-3 miesiące. Nigdy niestety nie miałem menadżera, który by tym kierował i pilnował. Może wtedy wyglądałoby to inaczej, ale teraz nie ma co gdybać.
mówi Drozda.
Tadeusz Drozda
Tadeusz DrozdaPiotr AndrzejczakMWMedia
Tadeusz Drozda
Tadeusz DrozdaPrończykAKPA
Tadeusz Drozda
Tadeusz DrozdaKurnikowskiAKPA
Doda martwi się o PR filmu: zaraz wejdzie skarbówka, fiskus i syndyk!pomponik.tv
pomponik.pl
Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd?