Hanna Bieluszko potrzebuje pomocy. Jej stan jest poważny
2 kwietnia media obiegła informacja o tym, że znana z "Barw szczęścia" oraz ze sceny teatralnej aktorka Hanna Bieluszko zmaga się z konsekwencjami poważnej choroby, którą przeszła. Informacje o stanie zdrowia artystki przekazał w mediach społecznościowych Teatr im. Juliusza Słowackiego w Krakowie, z którym aktorka jest związana od 30 lat.
"Nie umiemy wyrazić, jak bardzo poruszyła nas wiadomość o tym, co spotkało Hanię. Wiemy jednak jedno - chcemy zrobić wszystko, co w naszej mocy, by jej pomóc" - można było przeczytać w poście.
Instytucja udostępniła także link do zbiórki na leczenie i rehabilitację Hanny Bieluszko. Na koncie niemal od razu pojawiły się pierwsze wpłaty od internautów, którzy chcieli wesprzeć aktorkę w tych trudnych chwilach.
Zbiórka na leczenie Hanny Bieluszko przynosi efekty
Fundacja zajmująca się organizacją zbiórki na rzecz Hanny Bieluszko postawiła sobie za cel zebranie prawie 202 tysięcy złotych.
"Koszty leczenia i rehabilitacji są ogromne, a droga do odzyskania sił będzie długa i wymagająca. Bardzo chcemy, aby Hania do nas wróciła - do naszej codzienności, do naszego teatru, do ludzi, którzy na nią czekają" - pisano we wspomnianym poście.
Kwota ta, choć wielu osobom może wydawać się wysoka, jest realna do zebrania. Na ten moment na rzecz aktorki zgromadzono już ponad 96 tysięcy złotych, czyli około 45 procent wyznaczonego celu. Pieniądze wpłaciło 1445 osób, a do końca zbiórki pozostało 146 dni.
Zebrana kwota jest efektem zaangażowania fanów Hanny Bieluszko oraz osób związanych ze światem artystycznym.
Hanna Bieluszko docenia wsparcie internautów
Informacja o postępach w zbiórce dotarła również do samej Hanny Bieluszko. Aktorka jest poruszona ogromnym wsparciem i zaangażowaniem, jakie okazali jej internauci. Jak podkreśla bliska przyjaciółka chorej - Ilona Łepkowska - zebrane środki pomogą jej nie tylko w leczeniu.
Zaangażowanie fanów pokazuje aktorce, jak wiele osób przejmuje się jej losem, co dodaje jej sił do walki z chorobą.
"To także ogromne wsparcie psychiczne. Hania to widzi - ile osób ją wspiera, także widzów, którzy znają ją tylko z ekranu. To daje siłę do walki. Ja patrzę na takie zbiórki nie tylko jak na zbieranie pieniędzy, ale też dobrych emocji i energii od ludzi" - przekazała scenarzystka w rozmowie z "Faktem".
Zobacz też:
Produkcja "M jak miłość" zlekceważyła ją. A tak zachowała się Lipowska
Beata Kozidrak jeszcze nigdy nie była tak szczera. Pierwszy raz opowiedziała o swojej chorobie








