9 lutego odbyła się uroczysta premiera wydanej pod koniec stycznia biografii Janusza Rewińskiego "Siara. I nic nie jest jasne". Autorka, Beata Biały, poświęciła wiele czasu na rozmowy z bliskimi zmarłego 1 czerwca 2024 roku aktora.
Aleksander Rewiński: tata odradzał mu aktorstwo
Wybitny satyryk, artysta kabaretowy, aktor, niezapomniany Misiek z Kabaretu Olgi Lipińskiej i kultowy Siara z filmów Juliusza Machulskiego, był człowiekiem pełnym kontrastów. Jak wspomina jego syn, Aleksander Rewiński, miał zupełnie inną osobowość niż kreowane przez niego postacie.
Aleksander Rewiński nie zdecydował się zdawać na studia aktorskie, które tata mocno mu odradzał, jednak wybrał artystyczny zawód. 10 lat temu ukończył Wydział Wokalny Uniwersytetu Muzycznego Fryderyka Chopina w Warszawie, a potem studiował w Mozarteum w Salzburgu. Zawodowo jest związany z Polską Operą Królewską.
Aleksander Rewiński ujawnił prawdę o tacie
Aleksandra Rewińskiego nie mogło zabraknąć na premierze książki biograficznej poświęconej jego tacie. Śpiewak operowy, mający na koncie role w wystawianych w Salzburgu spektaklach, ujawnił potem w "Dzień Dobry TVN", jaki Janusz Rewiński był prywatnie.
Z jego słów wynika, że nie miał wiele wspólnego z kreowanymi przez siebie postaciami. Artysta, który miał wybitny talent do rozśmieszania ludzi, był człowiekiem wycofanym i wrażliwym. Jak wspomina Aleksander Rewiński:
"Myślę, że można by tak powiedzieć, że tata był introwertykiem. Wchodził na scenę, był kimś innym, rozśmieszał publiczność, a potem schodził i znów był w swoim trochę odizolowanym świecie. Miał taki zwyczaj, że kiedy wracał z planu filmowego, na przykład latem, w upalny dzień, siadał na ganku, to był jego rytuał".
Aleksander Rewiński: tego nigdy nie usłyszał od taty
We wspomnieniach syna Janusz Rewiński jawi się jako człowiek o skomplikowanej osobowości.
Jak ujawnia Aleksander Rewiński, tata nigdy za nic go nie chwalił. Choć wyznanie to wydaje się niezwykle gorzkie, syn aktora zapewnił, że czuł od ojca wsparcie.
"Nie usłyszałem żadnych pochwał, ale myślę, że (...) na pewno był dumny. Odradzał mi pójście na Akademię Teatralną i tego nie zrobiłem, więc wiem, że z tego powodu był dumny. Tata bardzo mi kibicował, a kiedy już ukończyłem studia muzyczne, myślę, że dopiero wtedy zrozumiał, jak bardzo nasze zawody są podobne, ale też jak bardzo różnią się w pewnych aspektach. Gdy występuję na scenie teatru operowego, to wciąż jest zawód aktorski. Ostatni występ, na który tata przyszedł, to był mój debiut w warszawskiej Operze Kameralnej w 2017 r. Wtedy był ze mnie bardzo dumny".
Zobacz też:
Janusz Rewiński zdradził to w swoim ostatnim wywiadzie. Sygnał był jasny
Wielki sekret Rewińskiego wyjawiony. Hryniewicz mówi prost: "Taki nie był"
Prawda o relacji Rewińskiego z Piaseckim wyszła na jaw. Wyznał, że chciał zrezygnować z programu








