Piotr Gąsowski i Hanna Śleszyńska mają dorosłego syna. Kuba rozwija karierę artystyczną
Piotr Gąsowski przez ponad dekadę był związany z aktorką Hanną Śleszyńską. Para w 1995 roku doczekała się syna, Jakuba. Choć relacja artystów dobiegła końca, do dziś utrzymują przyjazne kontakty.
Jakub Gąsowski od lat pojawiał się publicznie u boku znanych rodziców, jednak sam długo czekał na swoją szansę w świecie show-biznesu.
O synu Piotra Gąsowskiego i Hanny Śleszyńskiej zrobiło się ostatnio głośno za sprawą jego udziału w programie "The Voice of Poland". 31-latek podczas przesłuchań w ciemno odwrócił trzy fotele. Jego przygoda z programem zakończyła się jednak dość szybko.
Kuba Gąsowski dorastał w świecie artystycznym. Znany ojciec dał mu jedną ważną radę
Teraz Kuba Gąsowski, otwiera się w nowym oknie udzielił wywiadu "Faktowi", w którym opowiedział o dorastaniu u boku znanych rodziców. Przyznał, że choć od najmłodszych lat pojawiał się z nimi w przestrzeni publicznej, prawdziwe skutki rozpoznawalności odczuł dopiero wtedy, gdy sam zaczął rozwijać karierę aktorską i muzyczną.
"To był dla mnie trochę szok, ale jakoś się do tego przyzwyczaiłem. [...] Nigdy nie byłem tak 'narażony', jak wtedy, kiedy pierwsze rzeczy zaczęły się pojawiać z moim udziałem w przestrzeni publicznej już nie tylko, że się gdzieś pojawiłem na ściance, tylko kiedy zacząłem w przestrzeni publicznej funkcjonować mocniej" - przyznał, dodając, że Piotr Gąsowski zachęcał go, by nie czytał komentarzy pojawiających się w mediach.
Kuba Gąsowski został skrytykowany przez internautkę. Ojciec musiał stanąć w jego obronie
W rozmowie Jakub Gąsowski został również zapytany o swoje podejście do określenia "nepo baby", które często pojawia się w kontekście osób robiących karierę dzięki rozpoznawalnym rodzicom.
"Dziwnawe jest dla mnie to określenie. Nie wiem, czy mam jakiś taki stosunek, że aż mnie skręca w środku, jak to słyszę" - stwierdził.
Jednocześnie przyznał, że niedawno znalazł się w sytuacji, która skłoniła go do refleksji na ten temat.
"Jedna pani niedawno tak napisała i mój tata się zaangażował tam, bo on ma takie poczucie niesprawiedliwości wtedy i lubi czasem się włączyć i właśnie wziąć kogoś w obronę. I pani odpisała, że ona nie pisała tego negatywnie. No więc ja napisałem: ale jakim cudem określenie 'nepo baby' nie jest pejoratywne?! No jest pejoratywne! (...) Parę razy gdzieś się z tym spotkałem, ale chyba nie słyszę tego często" - dodał.
Syn Piotra Gąsowskiego i Hanny Śleszyńskiej podkreślił, że skupia się przede wszystkim na działalności artystycznej i zamierza konsekwentnie rozwijać swoją karierę, niezależnie od opinii innych.

Zobacz też:








