W zeszłym tygodniu gruchnęła wieść, że nowe władze TVP rozważają przywrócenie na antenę legendarnego teleturnieju. Potwierdził to dyrektor telewizyjnej Dwójki.
"Chętnie zobaczyłbym odświeżoną 'Wielką Grę'. Rozmawiałem już z panią Stanisławą Ryster i z przyjemnością widziałbym ją jako uczestniczkę tego projektu" - zapewniał Maciej Chmiel (54 l.).
No, to będzie kłopot, bo słynna gospodyni programu ani myśli wracać na wizję!
Zobacz również:
"Powiedzieli mi, że 'mieliby ochotę' na wznowienie 'Wielkiej Gry', ale były to rozmowy bardzo ogólne. Sęk w tym, że ja nie mam na to ochoty" - oznajmiła "Twojemu Imperium" Stanisława Ryster.
Pytana, dlaczego, odpowiada bez wahania: "Kiedy zdejmowano program z anteny, mówiono, że nie ma oglądalności. Że wiedza jest nudna i nikogo nie obchodzi. Za chwilę znowu będzie to samo. Albo gorzej. Teraz w telewizji wszystko musi latać, biegać. Im bardziej rozprasza się widza, tym lepiej... Nie, ja w tym paluszków maczać nie zamierzam!".
Czy zatem doczekamy się powrotu legendarnego programu, ale z inną prowadzącą?
Nawet Stanisławie Ryster nie mieści się to w głowie.
"Niech mnie pan nie denerwuje. Byłoby mi niezwykle przykro. Albo 'Wielka Gra', albo nie wiadomo co" - stwierdza w rozmowie z tygodnikiem.
"Nie. Nie chciałabym takiego scenariusza, bo to całe moje życie zawodowe! Sama wybrałam nawet czołówkę muzyczną, towarzyszącą teleturniejowi. Teraz ta czołówka miałaby zwiastować popłuczyny po 'Wielkiej Grze'?" - pyta z rozgoryczeniem.
Będziecie oglądać "Wielką Grę" bez Ryster?
Zobacz również:










