Aleksandra Konieczna przez lata pracy przed kamerą udowodniła, jak świetnie odnajduje się w byciu aktorką. Jej role np. Zofii w "Ostatniej rodzinie" zostały uhonorowane nagrodami. Zdobywała także nagrody za role drugoplanowe.
Z czasem aktorka postanowiła nieco odsunąć się od show biznesowego blichtru i wróciła na deski teatru.
"Odeszłam z teatru, z ciężkiej pracy, w której zarabiałam mniej pieniędzy, żeby mieć więcej czasu i więcej pieniędzy. (...) Teraz powrót do teatru jest bardziej świadomy" - przekonywała rozbawiona w "halo tu polsat".
Aleksandra Konieczna w żałobie. Wszystko stało się w święta
Aktorka zwykle stroni od opowiadania o prywacie i chroni swoich bliskich przed opinią publiczną. W miniony piątek zrobiła jednak wyjątek od tej reguły.
W mediach społecznościowych opublikowała wpis, w którym poinformowała o stracie ukochanego ojca.
Gwiazda w poruszających słowach opowiedziała o stracie i poczuciu pustki. Nawiązała do tradycji związanych ze świętami Wielkiejnocy.
"Milkną dzwony. (...) Z ołtarza znikają wszystkie kwiaty. Pozostaje zwykle jeden mały bukiet. (...) Przygasza się światło. Zostawia dwie białe świece" - czytamy we wpisie.
W dalszej części wpisu ujawniła, kiedy doszło do dramatycznej chwili. Okazuje się, że aktorka do samego końca trwała przy tacie.
Emocje wciąż jej nie opuszczają. Konieczna nie kryła zmęczenia i poprosiła fanów o wsparcie.
"W Wielki Piątek wieczorem (...) skończyła się (droga - przyp. red.) mojego taty. Na moich rękach. Wczoraj natura płakała cały dzień. Dobrze, że płakała. Ja już nie miałam siły. Proszę o wsparcie" - napisała w sieci aktorka.
Zobacz także:
Konieczna i Dymna spotkały pierwszy raz od 40 lat. Nie obyło się bez łez
Aleksandra Konieczna wytrzymała z mężem kilka lat. Myślała, że go zmieni
Aleksandra Konieczna olśniewa w scenicznej stylizacji. Zaskakująca fryzura








