W 7. edycji programu "Ślub od pierwszego wejrzenia" o miłość walczyły trzy pary: Agnieszka i Kamil, Dorota i Piotr oraz Patrycja i Adam. Na platformie Player pojawił się ostatni odcinek siódmej serii. Dowiadujemy się z niego, że żadna z par nie przetrwała próby czasu.
Dorota i Piotr, choć deklarowali, że chcą być razem, żyją dziś osobno. Nie potrafili poradzić sobie ze swoimi problemami i Piotr podjął decyzję o rozstaniu, zarzucając Dorocie, że nie odwzajemniała jego uczuć.
Podobnie Agnieszka i Kamil, którzy w rozmowie z ekspertami mówili, że pragną dalej się poznawać i pozostać w małżeństwie. Ostatecznie okazało się, że wolą funkcjonować osobno.
Zaledwie dwa tygodnie po naszym spotkaniu z parami sytuacja uległa zmianie. Pewnego dnia Kamil ogłosił Agnieszce, że nic do niej nie poczuł i chciałby się rozstać. Wyprowadził się z mieszkania, zostawiając je do dyspozycji Agnieszki, która musiała jeszcze chwilę pracować we Włocławku - przekazano.
Nie przerwał również związek Patrycji i Adama.
Adam mieszkał z Patrycją i jej siostrą, ale atmosfera między małżonkami gęstniała i Patrycja poprosiła Adama o wyprowadzenie się. Adam próbował wrócić do żony, ale Patrycja odmówiła - poinformowano w programie.
"Ślub od pierwszego wejrzenia": Karol Maciesz zabiera głos
Znany z 5. edycji programu "Ślub od pierwszego wejrzenia" Karol Maciesz postanowił zabrać głos przed telewizyjnym finałem programu i poprosił widzów o wyrozumiałość w stosunku do uczestników. Napisał, jak program wyglądał z jego perspektywy i podkreślił, że rola ekspertów w 7. edycji była dużo większa niż w poprzednich.
Pracę ekspertek skomentuję tylko jednym zdaniem. Brawo, że były częściej niż w poprzednich edycjach - napisał.
Podzielił "eksperyment" na kilka etapów, z których szczególnie wyróżnił ostatni, gdy gasną kamery i pary czekają na reakcje telewidzów.
On ma już za sobą rozwód z poznaną w programie Igą, a życie układa sobie z Laurą, którą poznał po zakończeniu programu. Żaden z ekspertów jednak ich nie sparował razem. Apeluje do widzów, by innych uczestników traktowali z życzliwością i byli dalecy od hejtu.
Jedyne, co pamiętam, to to, że choć była niepewność przed emisją, to czułem, że sobie poradzę z Waszym odbiorem mojej osoby przez Was. Choć znacie finał tej całej sprawy, to uwierzcie, iż do końca myślałem, że to Iga będzie postrzegana jako osoba warta uwagi w dobrym słowa znaczeniu, a ja będę tym ponurakiem i złą stroną w tym całym miesięcznym epizodzie mojego życia.
Więc za tydzień, jak obejrzycie finał, spójrzcie na wszystkie osoby z każdej edycji z perspektywy siebie, waszych relacji w związku i swojego punktu. Uczmy się na eksperymentach i wypowiadajmy z klasą a nie pogardą, Ty na nią nie zasługujesz tak samo jak oni.
Zobacz też:
"Sanatorium miłości 4": to koniec miłości Anny i Piotra? Seniorka nie dementuje plotek
Deynn zawalczy na FAME MMA! Potwierdziła na Instagramie: "Na 95% zobaczycie mnie w oktagonie"
Rozkwaszona twarz Laluny po Fame MMA 14. Internauci nie mają litości i tworzą memy na potęgę
Aleksandra Żebrowska pokazuje ciążowy brzuch. Porównuje się do gruszki








