Skolim daje koncert za koncertem. Doda ma na ten temat swoje zdanie
Skolim to jeden z najbardziej zapracowanych piosenkarzy w kraju. Gwiazdor umiejętnie wykorzystuje swoje "pięć minut" i przyjmuje chyba niemal każdą ofertę pracy, jaką otrzyma. A to oznacza wypełniony po brzegi grafik koncertowy.
W ubiegłe lato wokalista dał zawrotnych 66 koncertów w ciągu zaledwie jednego miesiąca. Takie liczby "wyciągały" kiedyś największe nazwiska i to będąc na absolutnym szczycie popularności. Nie wszyscy uważają jednak, że to słuszna strategia.
Tuż po zakończeniu najgorętszego sezonu, we wrześniu ubiegłego roku Doda powiedziała bez ogródek, co o tym wszystkim sądzi. I od tego czasu Skolim wciąż jest o nią pytany.
Doda otwarcie go krytykowała, a teraz taki ruch Skolima. Pół roku po aferze odpowiedział: "Nie wypada"
Rabczewska jak to Rabczewska zapytana o Skolima nie przebierała w słowach.
"Uważam, że nie może być wydajny i akurat w tym przypadku jest to słabe. To jest nastawione na zarabianie pieniędzy i wyciśnięcie jak cytrynę tego czasu. Nie jesteś w stanie, jeżeli jesteś prawdziwym artystą, który daje z siebie absolutnie wszystko podczas koncertu, za 15 minut zrobić to samo. Jesteś po prostu wykończony. Jest tylko jedna szansa, żeby zrobić to kilkukrotnie w ciągu dnia. Po prostu musisz mieć to w d... za każdym razem i robić to, jak z taśmy, ale wtedy nie jesteś artystą, rzemieślnikiem bardziej" - mówiła w rozmowie z Party.
Główny bohater zamieszania podszedł do tego raczej ze spokojem. Sam fakt, że zareagował na te słowa dopiero pół roku później, chyba o czymś świadczy.
"Nie umiem odpowiedzieć na to pytanie. Bardzo nie lubię komentować słów innych artystów, bo to oni są odpowiedzialni za to, co mówią. Doda robi wielkie rzeczy (...), więc nie wypada o niej źle mówić. Tak to skomentuję" - skwitował w wywiadzie z Eską.
Ale już kilka dni później język nieco bardziej mu się rozwiązał...
Skolim w końcu zrewanżował się Dodzie. "Nie jest to moja koleżanka"
Nie minęło dużo czasu, a Skolim znowu został zapytany o Dodę. W końcu wyszła na jaw prawda o ich relacji.
"To jest barwna postać. Nigdy z nią nie rozmawiałem. Ja Dodę znam tylko z przekazu medialnego. Raz aferka, raz ratowanie psów, tylko to wiem. Nie jest to moja koleżanka" - podsumował zupełnie wprost w podcaście Arkadiusza Tańculi i Szalonego Reportera.
Ale co innego Justyna Steczkowska, która jeszcze kilka lat temu była mocno skonfliktowana z Dodą. To przecież właśnie z "Jusią" gwiazdor podjął niedawno współpracę w studiu. Na efekty fani będą musieli jeszcze trochę poczekać.
"Myślę, że wiosną najwcześniej. Stworzyć piosenkę to jedno, a nagrać teledysk i zrobić wszystko, co należy do premiery, to drugie. (...) Nie odmówię sobie tej przyjemności wystąpienia ze Skolimem w jednym teledysku. To na pewno będzie coś nietypowego" - mówiła artystka w wywiadzie z Party, w którym zdradziła, że w trakcie prac świetnie się bawiła.
Zobacz też:
Skolim szczerze o życiu Michała Wiśniewskiego. "Jest mi go bardzo szkoda"
Do stacji Skolima ustawiają się kolejki, a tu nagle takie wieści. Nie jest tak, jak ludzie myśleli
Steczkowska podjęła się współpracy ze Skolimem. Mówi wprost, co o nim sądzi








