Materiał zawiera linki partnerów reklamowych
Kamil Nożyński i Izabela Skierska radzą sobie coraz lepiej w "TzG"
Udział Kamila Nożyńskiego w "Tańcu z gwiazdami" jest jak do tej pory jedną z największych niespodzianek aktualnej edycji programu.
Aktor i raper tańczący w parze z Izabelą Skierską w pierwszym odcinku nie zachwycił jurorów i otrzymał zaledwie 27 punktów.
Wszystko wskazywało na to, że może nie odnaleźć się na parkiecie i odpaść z dalszej rywalizacji o Kryształową Kulę.
Kilka odcinków później gwiazdor "Ślepnąc od świateł" nieźle zaskoczył obecnych w studiu ekspertów, którzy przyznali mu 34 oczka.
"Nowy Kamil, trzymaj się tego!" - mówiła zaskoczona Iwona Pavlović.
Niestety para nie jest jeszcze pewna awansu do kolejnego etapu - w następnym odcinku duet będzie musiał zmierzyć się w dogrywce z Izabelą Miko występującą u boku Alberta Kosińskiego.
Izabela Skierska i Kamil Nożyński wyznali prawdę o swojej relacji
Aktor i towarzysząca mu tancerka już teraz czują się jednak zwycięzcami, bowiem udział w polskiej wersji "Dancing with the Stars" sprawił, że mocno się do siebie zbliżyli.
Nic więc dziwnego, że fani zaczęli zastanawiać się nad tym, czy pary nie łączy coś więcej niż taniec.
Zapytani o szczegóły uczestnicy "Tańca z gwiazdami" nie chcą wchodzić w szczegóły, przyznają jednak, że znaleźli ze sobą wspólny język.
"Bardzo się lubimy" - wyjaśnił krótko w rozmowie z Party Kamil Nożyński.
Izabela Skierska też nie ukrywała sympatii do swojego tanecznego partnera.
"Pomimo że dobrze się dogadujemy, to ja jestem zwolennikiem używania słowa 'przyjaźń' na naprawdę zapracowaną relację, ale to nie zmienia faktu, że to, co mamy między sobą, jest wyjątkowe. Natomiast jeszcze to nie przyjaźń, ale kto wie" - dodała od siebie trenerka.
"Potwierdzam słowa Izy" - podsumował gwiazdor ekranu w tym samym wywiadzie.
Jak duet poradzi sobie na parkiecie w kolejnym odcinku?
Oglądaj "Taniec z gwiazdami" w Polsacie oraz na Polsat Box Go.
Zobacz też:
Tuż po odpadnięciu Komarnickiej z "TzG" Olga Frycz nie wytrzymała. Nie mogła przemilczeć
Ledwie Kosiński powitał na świecie syna, a tu takie wieści. Frycz potwierdziła doniesienia
Materiał zawierał linki partnerów reklamowych








