Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Przejdź na stronę główną Interia.pl

Siostra i ojciec Magdy Żuk przerwali milczenie!

Sprawa zagadkowej śmierci 27-letniej Magdy Żuk wciąż nie została wyjaśniona. Rodzina zmarłej traci nadzieję, że kiedykolwiek poznają prawdę...

Od śmierci Magdaleny Żuk minęły już trzy miesiące. Przez długi czas sprawą żyła niemal cała Polska. Swą pomoc deklarowali detektywi, biuro podróży oraz politycy.

Reklama

Okazuje się jednak, że sprawa tkwi w miejscu, a rodzina zaczyna tracić już nadzieję, czy kiedykolwiek poznają prawdę.

Zdesperowani ojciec i siostra 27-latki udzielili wywiadu programowi "Uwaga TVN", w którym opowiedzieli, jak wyglądało ich życie w ostatnich miesiącach oraz czy udało im się dowiedzieć czegoś więcej o przyczynach śmierci Magdy.

Siostra Anna Cieślińska nie wierzy w hipotezy o samobójstwie i rewelacje na temat rzekomej choroby psychicznej Magdaleny. Kobieta pożaliła się m.in. na internautów, którzy sugerują okropne rzeczy!

"Ten hejt jest straszny. Wyciągają straszne rzeczy. Jedni twierdzą, że dostaliśmy pieniądze za milczenie, są ludzie, którzy twierdzą, że są filmy porno z naszym udziałem i dlatego nic nie możemy powiedzieć. Że nas zastraszają. Oskarżana jestem, że jestem tą brzydszą siostrą, zazdrosną i że sprzedałam Magdę" - opowiadała w programie siostra.

Cieślińska ubolewa, że śledczy "oddalają się od tego, co naprawdę stało się w Egipcie".

"Zapominamy o filmach. Wszyscy widzieliśmy, jak walczyła w tym szpitalu, jak jej zabierali torebkę, telefon. Nie rozumiem, czemu wszyscy o tym zapomnieli. Nikt nie pyta dzisiaj, kim były osoby w szpitalu, dlaczego tam ciągle przy niej stało tylu mężczyzn, kim oni byli" - żali się.

Kobieta ma żal do ministra Ziobry, że ten nic nie zrobił, choć obiecywał, dlatego napisała także do Donalda Tuska!

"Wszyscy widzieli filmy, jak Magda walczy. Zapomnieli o tym. Zeznania są co rusz inne. Wychodzi na to, że jesteśmy bezradni. Było wiele osób, które obiecywały pomoc, padło wiele deklaracji. Nie ma sekcji zwłok, protokołów z przesłuchań, wyników badań toksykologicznych, monitoringów. Nic nie ma. Telefon Magdy jest w prokuraturze. Nie zgadza się godzina w akcie zgonu. Napisałam nawet do pana Tuska, też nie ma odzewu" - opowiada. 

Niestety, rodzina Magdy do tej pory nie dostała z Egiptu żadnych dokumentów, które cokolwiek wyjaśniłyby w kwestii śmierci 27-latki. 

"Przyszły dokumenty, które były tłumaczone, ale nie ma sekcji zwłok, nie ma protokołów z przesłuchań świadków, którzy byli przesłuchani na miejscu w Egipcie. Nie ma wyników badań toksykologicznych. Nic nie ma. Oni wysłali dokumenty, które nie dotyczyły sprawy Magdy. Ponoć to jest pomyłka" - dodała.

"Pojechała wypocząć i wróciła w trumnie. Nie powinno się to zdarzyć" - podsumował gorzko ojciec Magdaleny.

Myślicie, że kiedyś poznamy prawdę?

pomponik.pl

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Magda Żuk

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje