Sikora nie mówił o tym publicznie, a tu takie wieści. Wszystko się zmieni
Aleksander Sikora będzie miał niezwykle pracowitą, ale i ekscytującą jesień. Treningi do "Tańca z gwiazdami" i poranki w "halo tu polsat" to nie wszystko. Olek od niedawna prowadzi własną audycję w RMF FM. I choć w mediach go pełno, to nieustająco jest wierny jednej zasadzie – ma listę tematów, których nie zamierza nigdy poruszać publicznie. Ale przed naszymi kamerami wyznał właśnie, że nadchodzi ważny moment, w którym zrobi wreszcie wyjątek. Tylko wtedy pokaże kawałek prywatnego życia.
Aleksander Sikora wyraźnie rozkwita medialnie. Już wcześniej został pokochany przez widzów, którzy z entuzjazmem przyjęli fakt, że teraz będzie go jeszcze więcej. Olek i Ola Filipek zostali nową parą prowadzących w "halo tu polsat". Od 14 września będziemy mogli oglądać jego talenty w programie "Taniec z gwiazdami" - a jakby tego było mało, to jesienią wystartował nowy sezon jego audycji w radiu RMF FM.
Sikora prowadzi program "Masz wiadomość... w RMF FM". Debiutował w tej roli 25 czerwca 2025 roku, dokładnie w swoje 35. urodziny, co z wielką radością relacjonował w sieci. W wieczornym cyklu przekazuje wiadomości od słuchaczy. Podczas rozmowy z reporterem Pomponika wyjaśnił, że każda z nich jest ważna, bez względu na to, czego dotyczy - a tematyka bywa naprawdę rozmaita.
"Każda jest ważna, bo liczy się intencja. Przekazujemy wszystkie wiadomości - od tych, że ktoś ma złamane serce albo chce się komuś oświadczyć, powiedzieć, że rodzina się powiększyła, albo się rozstać, po takie, że ktoś się rano spóźnił na tramwaj czy przypalił wodę na herbatę" - wyjaśnił Aleksander w rozmowie z nami.
Przyznał też, że możliwość kontaktu ze słuchaczami jest dla niego bardzo cenna. Nawet jeżeli dzwonią, by opowiedzieć o trudnych tematach, to dla niego jest budujące, że może uczestniczyć w tak ważnych chwilach swoich rozmówców. Są jednak kwestie, których nigdy nie poruszy na antenie - ani w żadnych publicznych okolicznościach.
Reporter Pomponika, Damian Glinka, zauważył, że Olek jeszcze na początku działalności w mediach zdecydował, że pewnych tematów nie zamierza poruszać. Sikora szczerze wymienił wszystkie.
"Nigdy nie mówię ani ile zarabiam, ani gdzie mieszkam, ani z kim romansuję, ani czym jeżdżę. I nigdy też nie mówię na tematy polityczne" - wyznał prowadzący "htp", dodając w tej ostatniej kwestii, że po prostu nie chce mieszać rozrywki, którą się zajmuje i polityki.
Aleksander wyjaśnił, że bardzo mu zależy, by odgrodzić grubą kreską życie prywatne od zawodowego. Nie chce iść drogą celebrytów, którzy wszystko pokazują.
"Kiedy wychodzę z roboty, chcę wrócić do domu, złapać oddech i nie myśleć o tym, czy ktoś rozkłada na czynniki pierwsze moje życie prywatne, muszę zachować też coś dla siebie, żeby mieć jakiś balans" - stwierdził Sikora.
Wyjawił też, że zdążył już nawet o tym porozmawiać z Aleksandrą Filipek, także pracującą w RMF FM. Kiedy ostatnio się widzieli, dziennikarka wyznała z podziwem, że nie udało się jej nic znaleźć na temat jego życia - co jeszcze bardziej zmotywowało go do tego, by "pozostać tajemniczym". Ale już niedługo zrobi wyjątek - przy okazji zbliżającego się "Tańca z gwiazdami".
Sikora bardzo ironicznie mówi o osobach, które pokazują w sieci całe swoje życie, byle tylko zyskać dużo współprac reklamowych.
"Jeśli kiedyś stwierdzę - a dobra, brakuje mi tych wszystkich serwisów i chcę się w nich mocniej przewijać i sprzedawać absolutnie wszystko, bo chcę mieć współpracę z firmami meblarskimi, które urządzą mi mieszkanie, chcę mieć więcej kosmetyków, ciuchów i kasy, to być może wtedy faktycznie zmienię decyzję" - ironizuje przed naszymi kamerami.
Potwierdził jednak, że w "TzG" odkryje sporo prywatnego oblicza. Sam stwierdził, że dla tego programu zrobi wyjątek.
"Chcę zrobić taki wyjątek tylko dla 'Tańca z gwiazdami', bo stacja matka, bo Polsat. Zrobię to raz, nie wiem, czy ostatni - zawsze unikam takich deklaracji. Ale zrobię to z wielką przyjemnością, bo uważam, że widzowie - a oni w moim życiu są priorytetowi - chcę, żeby trochę lepiej mnie poznali. Ale oczywiście w takich granicach, jakie sam sobie wyznaczę" - wyjaśnia Olek.
Po chwili dodał jednak z uśmiechem, że zawsze może być tak, że podda się chwili i "trochę się łupnie".
Zobacz też:
A jednak jest tak, jak ludzie myśleli. Olek Sikora potwierdził
Sikora i jego partnerka przerwali milczenie. Ujawnili nowe fakty