Jeszcze rok temu, na Zlocie Fanów w Jeruzalu, Bogdan Kalus nie do końca wierzył w reaktywację "Rancza". Jak wyznał wtedy w rozmowie ze Złotą Sceną, od samego gadania odcinków nie przybędzie:
"10 lat było przerwy. To znaczy, przerwy, albo też koniec, bo nie znamy decyzji, jakie zapadną dalej".
"Ranczo" wraca z nowymi odcinkami
Ku radości fanów, TVP przeszła od słów do czynów i na początku czerwca ekipa "Rancza" znów się spotkała. Nikogo specjalnie nie trzeba było namawiać, bo wszyscy, którzy kiedykolwiek pojawili się na planie tej produkcji, wspominają to jako przygodę życia.
Od 2005 roku, przez 10 lat w każde wakacje ekipa "Rancza" zjeżdżała do Jeruzala, by nakręcić kolejne sezony. W tym roku, przyszło jej pracować w warunkach ekstremalnych upałów. Jak ujawnia Bogdan Kalus w rozmowie z "Dziennikiem Zachodnim", bywa ciężko, ale wszyscy pochodzą do sprawy zadaniowo:
"Próbował pan kiedyś siedzieć dwanaście godzin w otwartym słońcu na ławce w takiej temperaturze, którą mamy teraz za oknami? Nas to czeka. Dzień zdjęciowy trwa dwanaście godzin, a nie osiem, jak na przykład w fabryce. Z przerwą na obiad. To jest nasza praca, którą trzeba wykonać. Nie możemy tłumaczyć się jak piłkarze choćby, że "warunki były ciężkie"".
Bogdan Kalus wspomina początki "Rancza"
Jakby nie patrzeć, na planie 11. sezonu "Rancza" spotkali się "starzy wyjadacze". Przez 10 lat wspólnej pracy zdążyli się tak żyć, że sobą i ze swoimi serialowymi bohaterami, że nawet po trwającej ponad dekadę przerwie z miejsca weszli na powrót w swoje role.
Kalus nie ukrywa, że takie porozumienie bez słów tworzyło się metodą prób i doświadczeń. Jak wspomina w tym samym wywiadzie:
"Pamiętam pierwsze dni 'ranczowe' w 2005 roku, kiedy również było bardzo gorąco, a wpadliśmy jeszcze na "genialny" pomysł; skoro jesteśmy na wsi, to będziemy siedzieli w gumowcach. Potem wylewaliśmy z tych gumowców pot. Szybko zamieniliśmy je na inne obuwie".
Bogdan Kalus ujawnia kulisy "Rancza"
Na pytanie, kiedy można spodziewać się długo wyczekiwanej emisji, aktor nie ma jednoznacznej odpowiedzi:
"Nie znamy dokładnej daty. Czynione są starania, żeby stało się to jeszcze w tym roku. Na pewno nie od września, bo te sześć odcinków trzeba zmontować, a postprodukcja czasami trwa dłużej niż samo kręcenie serialu czy filmu. Zdjęcia zakończą się 8 sierpnia. Myślę, że 11. sezon "Rancza" zostanie pokazany w TVP późną jesienią".
Zobacz też:
Gwiazdor "Rancza" już tego nie ukrywa. Aktor zrobił karierę bez dyplomu.
Fani "Rancza" drżeli o powrót Lipińskiej. Kasprzykowski wszystko wyjaśnił








