Jeszcze kilka miesięcy temu losy 11. sezonu "Rancza", otwiera się w nowym oknie rysowały się tak mgliście, że aktorzy sami nie wiedzieli, czy latem wrócą na plan. Chociaż twórcy zapewniali, że scenariusz nowym odcinków jest gotowy, TVP nie mówiła "nie", a aktorzy aż się palili do powrotu, dopięcie szczegółów okazał się niełatwe.
Losy 11. sezonu "Rancza" rysowały się niepewnie
Podczas ubiegłorocznego Zlotu Fanów odtwórca roli Hadziuka osobiście studził emocje. Jak tłumaczył wtedy Bogdan Kalus, otwiera się w nowym oknie w rozmowie ze Złotą Sceną:
"Wiemy, że nie na długo, Wiemy, co jest napisane i wiemy, co mamy zrobić, jeśli w ogóle do tego dojdzie".
Trudno się dziwić, że odkąd media obiegła informacja, że w drugim tygodniu czerwca rozpoczęły się zdjęcia do nowej serii, emocje buzują.
Ekipa "Rancza" wróciła na plan
Odtwórcy kultowych ról zresztą umiejętnie je podsycają, a produkcja cedzi informacje, przez co nie do końca wiadomo, kto z ekipy wraca.
Przez pewien czas fani drżeli o losy Michałowej. Grająca zarządzającą plebanią gospodynię Marta Lipińska, otwiera się w nowym oknie nie pojawiła się na planie w tym samym terminie, co wszyscy. Aktorka koiła emocje, tłumacząc, że musiała podgonić sprawy zdrowotne i zamknąć sezon w Teatrze Współczesnym, z którym jest związana zawodowo od wielu lat, jednak widzowie i tak szaleli z niepokoju.
Bartłomiej Kasprzykowski ostatecznie wyjaśnił ws. Michałowej
W końcu ich obawy postanowił uciszyć Bartłomiej Kasprzykowski., otwiera się w nowym oknie Zamieścił na Facebooku zdjęcia, które wyraźnie dowodzące, że Marta Lipińska w swoim niebieskim fartuszku i nieodłącznej opasce na głowie, zdrowa i w dobrym humorze jest już na planie. Opatrzył jej komentarzem:
"Grając proboszcza Roberta nauczyłem się, że do Michałowej trzeba podchodzić z należytym szacunkiem. Jak widać, ta lekcja obowiązuje również wobec wspaniałej pani Marty Lipińskiej. Kłaniam się".
Zobacz też:








