Największe przeboje zespołu "Wilki" będzie można usłyszeć na Polsat Hit Festiwalu
Zespół "Wilki" zadebiutował na scenie muzycznej w 1992 roku. Grupa założona przez Roberta Gawlińskiego wydała w sumie osiem albumów studyjnych, z których pochodzą takie hity jak: "Son of the Blue Sky", "Baśka" czy "Bohema".
Największe przeboje zespołu "Wilki" fani po raz kolejny będą mogli usłyszeć w sobotę 23 maja podczas koncertu "Gdzie się podziały tamte prywatki" na Polsat Hit Festiwalu.
Artyści doskonale zdają sobie sprawę z tego, że ich fani uwielbiają piosenki, które dobrze znają. Gawliński, zapytany przez dziennikarza "Telemagazynu" o repertuar na występ w Sopocie, odpowiedział:
"Jak zwykle stare przeboje. Gramy to, co się sprawdziło - i to jest dobre".
Hit Roku Interii na Polsat Hit Festiwal 2026! Zagłosuj w wyjątkowym plebiscycie
Robert Gawliński nie chciał, by synowie poszli w jego ślady. Nie udało się
Skład zespołu "Wilki" na przestrzeni lat wyraźnie się zmieniał. Niewiele osób wie, że obecnie w grupie występują także synowie Roberta Gawlińskiego.
Artysta w 1987 roku ożenił się z Moniką, która dziś jest menedżerką zespołu. W 1992 roku para doczekała się bliźniaków - Emanuela i Beniamina.
Przez długi czas Robert Gawliński nie chciał, by synowie związali swoją przyszłość z branżą artystyczną. Uważał, że powinni obrać własną drogę i zdobyć bardziej stabilny zawód.
"Jakieś porządne wykształcenie, porządny zawód... Bo znam ten chleb po prostu. Rock&roll to jest trudny chleb, bardzo trudny" - mówił jakiś czas temu w "halo tu polsat".
Ostatecznie synowie i tak poszli w jego ślady. Najpierw do "Wilków" dołączył Beniamin, który gra na gitarze i instrumentach klawiszowych. Później z zespołem związał się Emanuel, basista.
Robert Gawliński na scenie występuje z synami. Tak się dogadują
Relacje rodzinne nie zawsze bywają proste, zwłaszcza gdy życie prywatne łączy się z zawodowym. Robert Gawliński i jego synowie spędzają razem dużo czasu, jednak - jak podkreślają - potrafią oddzielić to, co dzieje się w domu, od tego, co na scenie.
"[Gdybyśmy się nie dogadywali - przyp. red.] to byśmy tyle lat tego nie robili, a już mamy 35-lecie. Jak widzisz, dajemy radę i jesteśmy razem - to jest okej" - powiedzieli w rozmowie z "Telemagazynem".
Zobacz też:
Na początku nikt nie dawał im szans. Gawlińscy od 40 lat są w szczęśliwym związku
Wiele mówiono o kłopotach zdrowotnych Roberta Gawlińskiego. Żona w końcu potwierdziła








