Wiele mówiono o kłopotach zdrowotnych Roberta Gawlińskiego. Żona w końcu potwierdziła
Robert Gawliński od lat robi wielką karierę w świecie muzycznym. Na koncerty jego zespołu nieustannie przychodzą tłumy osób, które doskonale znają zarówno starsze, jak i nowsze utwory. Lider zespołu "Wilki" od szumu medialnego najchętniej odpoczywa w słonecznej Grecji, gdzie kilka lat temu kupił rezydencję. Jak się właśnie okazuje, inwestując w domu, Gawliński dobrze wiedział, co robi.
Robert Gawliński od 1987 roku jest mężem Moniki, która jest managerką zespołu "Wilki". Zakochani doczekali się narodzin dwóch synów, którzy skończyli już 32 lata.
Zespół "Wilki" obecnie wciąż koncertuje. W związku z tym Robert Gawliński, który dziś kończy 62 lata, urodziny spędzi na scenie.
"Urodziny będą... koncertowe. To nie jest okrągła rocznica, więc będzie koncertowo. Zespół i ekipa techniczna przygotowują niespodziankę. Niestety, zwykle tak się zdarza, ponieważ jest to ostatni dzień wakacji, więc zazwyczaj wtedy gramy koncert" - wyjawiła Monika Gawlińska w rozmowie z "Plejadą".
Tegoroczny sezon koncertowy był dla Roberta Gawlińskiego i członków jego zespołu bardzo intensywny. Artysta miał tylko jeden wolny weekend, który mógł spędzić z ukochaną w Grecji. Kilka lat temu Gawlińscy postanowili zainwestować w nieruchomość w słonecznym kraju. Kupili dom z ogrodem i basenem, który teraz spełnia funkcję ich letniej rezydencji.
"Było bardzo fajnie. To się nam bardzo przydało, ponieważ sezon koncertowy w tym roku był bardzo intensywny. Właściwie każdy weekend, oprócz tego, na który się wybraliśmy do Grecji, graliśmy koncerty. To był bardzo dobry pomysł i postanowiliśmy, że tak będziemy właśnie robić" - opowiadała Monika Gawlińska o chwilach spędzonych na krótkim urlopie.
W zeszłym roku Monika i Robert niemalże całą zimę spędzili w swojej greckiej posiadłości. Chociaż bawili się znakomicie, to uznali, że powinni więcej czasu przebywać w ojczystym kraju. Podczas wyjazdu brakowało im bowiem interakcji z bliskimi oraz koncertów.
W tym roku Gawlińscy zaplanowali swój zimowy urlop inaczej.
"Wyjeżdżamy do Grecji pod koniec września i już pod koniec listopada wracamy. Spędzimy tam w sumie dwa miesiące i wracamy na koncerty. Jednak to, co najważniejsze - przyjeżdżamy, żeby zrobić próby do trasy z okazji 35-lecia zespołu Wilki" - oznajmiła Monika.
Monika i Robert Gawlińscy swoją grecką rezydencję kupili w 2020 roku. Początkowo chcieli po prostu znaleźć miejsce na zimowe wyjazdy. Szybko okazało się jednak, że lider zespołu "Wilki", ze względów zdrowotnych, potrzebuje spędzać więcej czasu na słońcu.
"Pierwotny zamysł kupna naszego domu był taki, żeby przedłużyć sobie lato. Robert jest meteopatą i on źle się czuje, jak jest niskie ciśnienie, pada deszcz. Artyści są wrażliwsi na takie rzeczy. On potrzebuje mieć lato dłużej, trochę więcej słońca. Więc to nas natchnęło, żeby spróbować na południu" - zdradziła żona Roberta Gawlińskiego.
Robert Gawlińskich wraz z członkami swojego zespołu intensywnie przygotowuje się do trasy z okazji 35-lecia formacji. Fani z pewnością chętnie pojawią się na koncertach, by odśpiewać stare hity.
Zobacz też:
Skolim z koncertów zarabia krocie. Ma też drugą pasję, która nie przynosi mu żadnych dochodów
Blanka Lipińska sprzedaje swoje meble. Nie każdego stać na taki zakup
Cichopek i Kurzajewski wreszcie potwierdzili. Czekali na to bardzo długo