Monika Richardson związana była z programem "Pytanie na śniadanie" od samego początku jego istnienia w 2002 roku. Potem z większymi i mniejszymi przerwami wracała do TVP, lecz ostateczne rozstanie odbyło się w 2019, kiedy prezesem był Jacek Kurski.
Dla Agnieszki Woźniak-Starak (wtedy jeszcze występującej pod panieńskim nazwiskiem Szulim) "Pytanie na śniadanie" było potężną trampoliną do wielkiej kariery i miejscem, gdzie zyskała status gwiazdy formatów live.
Monika Richardson ostro ocenia Agnieszkę Woźniak-Starak. Przypomniała powody jej dawnego zwolnienia z TVP
Monika Richardson w najnowszej rozmowie z Wiktorem Słojkowskim wyznała, co sądzi o powrocie Agnieszki Woźniak-Starak do "Pytania na śniadanie", a także wspomina, za co wcześniej wyleciała ze stacji.
Agnieszki Woźniak-Starak musiała się rozstać z programem m.in. za niefortunną wpadkę na żywo z 2012 roku, w której przyznała się do palenia pewnej substancji. Monika Richardson przypomniała, że nie tylko za to została zwolniona.
"Drugi aspekt, o którym nie wszyscy pamiętają - były w kuchni jakies produkty i woda się gotowała i ona podeszła i mówi: 'Czy to jest woda z Lourdes?'. Za takie rzeczy się leciało! Ale teraz już jest na pewno bardzo grzeczna i nie mówi brzydkich słów" - wyznała dziennikarka.
Richardson ostro o Woźniak-Starak. Wyciągnęła jej wstydliwą przeszłość: "Nie cenię jej"
Richardson, choć docenia walory estetyczne Woźniak-Starak, całkowicie zdewaluowała jej warsztat i pozycję jako dziennikarki.
"Agnieszka jest bardzo fajna, to znaczy jest ładna, ma piękny głos (...) Ja akurat jej uszczypliwości nie lubię (...) Ja jej nie cenię jako dziennikarki. Właśnie dlatego, że jest uszczypliwa, nie mając do tego prawa" - mówiła Richardson w podcaście.
Co więcej, krytycznie nawiązała bezpośrednio do jej statusu osobistego. Na koniec Richardson podzieliła się refleksją na temat obecnych standardów w Telewizji Polskiej, sugerując, że współczesne media kładą duży nacisk na walory zewnętrzne.
"Jest osobą bezdzietną, wdową. Ja rozumiem, że jest wdową i to ją gdzieś tam uprawomocnia, ale robi uwagi na temat rzeczy, o których nie ma pojęcia. Nie uważam, że to jest uprawnione. Natomiast lubię na nią patrzeć, lubię jej słuchać w sensie estetycznym. I ja myślę, że Telewizja Polska w tej chwili na takie osoby stawia, żeby były ładne" - wyznała szczerze Monika Richardson w podcaście Wiktora Słojkowskiego.
Zobacz też:
Woźniak-Starak nie wytrzymała ws. żony Kosiniaka-Kamysza. Publicznie potwierdziła. "Żałuję"
Zaskakujące wieści ws. Dody i Woźniak-Starak. Doszło do tego w Opolu








