Agnieszka Woźniak-Starak chętnie udziela się na Instagramie, gdzie pozostaje w stałym kontakcie ze swoimi fanami. Jakiś czas temu miała im o czym opowiadać, bowiem prezenterka postanowiła zaszaleć w życiu zawodowy i po latach odeszła z TVN.
Agnieszka Woźniak-Starak znów jest gwiazdą TVP
Szybko okazało się, że czekała na nią praca w TVP. Dostała bowiem posadę w "Pytaniu na śniadanie", z którego to programu przed laty wyleciała z hukiem. Teraz jednak nowe szefostwo uznało, że nikt lepiej nie sprawdzi się w ich śniadaniówce.
Do pary dostała Łukasza Kadziewicza, z którym naprawdę świetnie się uzupełnia na wizji. Do czasu ewentualnych zmian na Woronicza wdowa po milionerze może więc spać spokojnie, bo strata pracy raczej nie jest jej pisana.
Ostatnio zresztą postanowiła, choć być może niezamierzenie, zapunktować i na swoim Instagramie niespodziewanie wystawiła piękną laurkę żonie Kosiniaka-Kamysza.
Woźniak-Starak wyjawiła prawdę ws. żony Kosiniaka-Kamysza. Nie do wiary
Agnieszka zobaczyła panią Paulinę w telewizji i od razu wróciły do niej wspomnienia. Okazuje się, że milionerka miała okazję ją poznać i to w dość niespodziewanych okolicznościach.
Dziennikarka postanowiła bowiem ujawnić fakty z przeszłości Kosiniakowej. O tym dziś mało kto wie, czym zajmowała się zawodowo żona wicepremiera.
"Paulina Kosiniak-Kamysz była naprawdę świetną ortodontką. Za każdym razem, kiedy widzę ją w telewizji u boku [męża - przyp. red.], żałuję, że nie pracuje już w swoim zawodzie. Miała tak ciepłe podejście do pacjenta, że aż nie chciało się schodzić z fotela. Duża strata dla pacjentów, liczę na powrót" - wyjawiła Agnieszka Woźniak-Starak, która - jak się właśnie wydało - hollywoodzki uśmiech zawdzięcza właśnie żonie Kosiniaka-Kamysza.
Kto by się tego spodziewał...
Zobacz także:
Zaskakujące wieści ws. Dody i Woźniak-Starak. Doszło do tego w Opolu
Rodowicz odrzuciła zaproszenie do Opola. Nie gryzie się w język. "Dla mnie to jest słabe"
Agnieszka Woźniak-Starak czekała latami i w końcu się udało. "To dla mnie szczególna radość"








