"Świat według Kiepskich" to jeden z najbardziej znanych polskich seriali. Opowieść o losach mieszkańców kamienicy przy ulicy Ćwiartki 3/4 przez długie lata bawiła widzów i dała niektórym z aktorów popularność, o jakiej marzą wszyscy w branży.
Emisję serialu zakończono w 2021 roku. Powodem tej decyzji był nie tylko spadek oglądalności, ale także fakt, że kilka gwiazd produkcji zmarło.
Dziś przypada piąta rocznica śmierci Ryszarda Kotysa, który w serialu wcielał się w postać Mariana Paździocha. O relacji z aktorem sporo opowiedziała Renata Pałys.
Renata Pałys była blisko z Ryszardem Kotysem. Podziwiała jego inteligencję
Renata Pałys i Ryszard Kotys przez ponad 20 lat tworzyli małżeństwo w serialu "Świat według Kiepskich". Nic więc dziwnego, że aktorzy bardzo się ze sobą zżyli i stworzyli relację, która oparta była na przyjaźni i szacunku.
W rozmowie z Plejadą serialowa Helena Paździoch postanowiła opowiedzieć nieco więcej o tym, jak wyglądały jej stosunki z Kotysem.
"Rysiek był wspaniałym kolegą. Bardzo wiele się od niego nauczyłam. Udzielił mi wielu cennych rad. Był szalenie inteligentny, oczytany, miał cechę, która coraz rzadziej występuje - był tak zwanym erudytą. Często opowiadał mi o przygodach, które miał na planach innych filmów, a trzeba podkreślić, że mało filmów zostało nakręconych bez Ryśka" - wspominała aktorka.
Pałys zdradziła, że wielokrotnie namawiała kolegę do tego, by napisał książkę ze swoimi wspomnieniami z planów filmowych. Przyjaciele w końcu doszli do wniosku, że Renata mogłaby zając się pisaniem na podstawie tego, co aktor mówił. Niestety jednak projekt nigdy nie ujrzał światła dziennego.
Renata Pałys i Ryszard Kotys spędzili ze sobą wiele lat na planie "Świata według Kiepskich". Często spotykali się tylko we dwójkę, rozmawiając o swoim życiu prywatnym. Byli wiernymi przyjaciółmi, którzy mogli powierzyć sobie największe sekrety, bez obawy o to, że ktoś inny się o nich dowie.
Renata Pałys dowiedziała się o śmierci Kotysa jako jedna z pierwszych. Tak zareagowała
Renata Pałys jako wieloletnia przyjaciółka Kotysa szybko została powiadomiona o jego śmierci. Do aktorki zadzwoniła żona Ryszarda, która przekazała jej smutne wieści
"Bardzo dobrze pamiętam ten dzień. Kręciliśmy wtedy 'Kiepskich'. O godz. 6.00 rano zadzwoniła do mnie Kamila [żona Ryszarda Kotysa]. Jak zobaczyłam na telefonie jej numer, to czułam, że coś się stało. Powiedziała, że, Rysiek zmarł" - wyjawiła.
Renata Pałys tego dnia musiała stawić się na planie zdjęciowym. Powierzone zostało jej ważne zadanie - miała poinformować media o tym, co się wydarzyło.
"Potem, jak jechałam na plan taksówką, bo zdjęcia nie były odwołane, producentka poprosiła mnie, że jeżeli będą do mnie dzwonić media, to mam mówić o śmierci Ryśka. Oczywiście ustalono to w porozumieniu z żoną. To było straszne. Nie byłam w stanie nic powiedzieć" - wspomina ze smutkiem.
Renacie Pałys do tej porty trudno jest pogodzić się ze śmiercią przyjaciela, z którym spędziła tak wiele lat na planie kultowego serialu.
Zobacz też:
Renata Pałys z tego słynie. Wyjaśniła, czemu nigdy nie gryzie się z język
Renata Pałys surowo o emeryturach artystów: "Aktorzy są tacy pazerni"
Latami grali razem w "Kiepskich", a teraz takie słowa. Pałys nie gryzła się w język ws. Żukowskiego








