Materiał zawiera linki partnerów reklamowych
Rafał Maserak wzruszył się na wizji. Teraz tłumaczy, dlaczego nie mówi o rodzinie
Rafał Maserak w piątym odcinku programu "Taniec z gwiazdami" szczerze się wzruszył, gdy temat zszedł na jego synka. Cieszył się, że ma w życiu osobę, która na nim polega i którą może otaczać opieką.
W rozmowie z Plejadą wyjawił, dlaczego w jego przypadku takie wyznania to raczej rzadkość, ponieważ juror konsekwentnie chroni prywatność najbliższych:
"Rodzina jest dla mnie moją enklawą. Moim światem zamkniętym. Raczej staram się to dla siebie trzymać, ale oczywiście gdzieś tam dzielę się różnymi kadrami z moim synem, ale ogólnie rodzina jest dla mnie czymś wyjątkowym i ważnym dla mnie, więc staram się to trzymać dla siebie".
"Raczej nie dzielę się z szerszą publicznością moim życiem codziennym, ale czasami daję mały pstryczek, żeby każdy wiedział, co dzieje się także w moim życiu rodzinnym" - dodał.
Rafał Maserak o synku. Czy pójdzie jego śladami i zostanie tancerzem?
Rafał Maserak pytany o to, czy jest szansa, by syn poszedł jego śladami, odpowiedział nawiązując do własnych przemyśleń z przeszłości:
"Był taki moment, że zastanawiałem się, czy bym chciał. Raczej będę podchodził do tego tak, że będę go wspierać w tym, co on będzie sobie realizował, jakie będzie miał swoje cele, ale na siłę na pewno nie będę go ciągnął na taniec. Póki co zapału do tej dyscypliny nie ma, ma do innych, więc raczej wspieram go w tych zapałach, które sobie chce zrealizować".
Przypomnijmy, że mały Leonard urodził się w 2020 roku. Rafał Maserak i Małgorzata Lis tworzą szczęśliwy duet i zaręczyli się kilka lat temu, ale nie śpieszy im się z wypowiedzeniem słów przysięgi małżeńskiej., otwiera się w nowym oknie
Oglądaj "Taniec z gwiazdami" w Polsat Box Go, otwiera się w nowym oknie

Czytaj też:
Materiał zawierał linki partnerów reklamowych








