Ida Nowakowska niedawno wróciła do Polski oraz do telewizji. Prezenterka współprowadzi nowy hit Polsatu "Hitster" oraz uwielbianą śniadaniówkę "halo tu polsat", a także jest uczestniczką programu "Twoja Twarz Brzmi Znajomo".
Nie da się ukryć, że Ida na scenie i przed kamerą czuje się jak ryba w wodzie, a duża część osób pamięta ją jeszcze z pracy w TVP.
Teraz Nowakowska zabrała głos i wspomnieniami wróciła do pracy dla TVP oraz głośnych zwolnień.
Nowakowska przerwała milczenie ws. TVP
Ida Nowakowska współtworzyła "Pytanie na śniadanie" w latach 2018-2023 i z dnia na dzień została zwolniona z pracy, zresztą nie tylko ona, ale duża część innych dziennikarzy i prezenterów związanych ze stacją.
Po głośnym wyrzuceniu z pracy Ida usunęła się w cień i skupiła się na rodzinie, a dopiero w tym roku powróciła do telewizji.
Po czasie Nowakowska wróciła do czasów, gdy pracowała w TVP i w rozmowie z Faktem wyznała, że nic nie wskazywało na to, że tak dużo osób z "Pytania na śniadanie" pożegna się z posadą.
Mało tego, nawet dzień wcześniej wszystko szło zgodnie z planem i nikt nie spodziewał się zwolnienia.
"To było dla mnie po prostu dziwne. Pamiętam, to było bodajże dzień przed tym wszystkim, co się wydarzyło, dostaliśmy z Tomkiem Wolnym wyniki oglądalności. Byliśmy numerem jeden programów śniadaniowych, a nasza para miała ogromną oglądalność" - przyznała.
W tej samej rozmowie Ida dodała, że pogodziła się ze stratą pracy i nie rozpamiętuje tych chwil.
"To było już tak dawno. Oczywiście myślę, że forma mogła być zupełnie inna, to mogło wyglądać inaczej"- podsumowała.

Przeczytajcie również:
Nowakowska wygadała się ws. ślubu Bagiego i Tarnowskiej. "To wyszło tak spontanicznie", otwiera się w nowym oknie
Kędzierski i Nowakowska szykują się na niemałą awanturę. Postawił sprawę jasno, otwiera się w nowym oknie








