Iga Świątek nie ma ostatnio dobrej passy. Po przegranej w Miami Open tenisistka postanowiła dokonać zmian w swoim sztabie szkoleniowym, ogłaszając oficjalnie, że zwalnia swojego trenera, Wima Fissetta.
Teraz wszyscy zastanawiają się, kto zastąpi belgijskiego szkoleniowca. Mówi się m.in., że to mąż Agnieszki Radwańskiej zajmie jego miejsce. Na razie jednak to tylko dywagacje.
W tych trudnych chwilach sportsmenka znów zapewne może liczyć na wsparcie swojej psycholożki, Darii Abramowicz, z którą współpracuje od 2019 roku.
Zamieszanie wokół Igi Świątek i Darii Abramowicz trwa
O relacji obu pań w mediach jest głośno niemal do samego początku. Ostatnio znów temat odżył w mediach, a komentatorzy ponownie zaczęli psioczyć Abramowicz i jej rzekomy wpływ na Igę.
Temat został podjęty chociażby w podcaście Lecha Sidora "Trzeci Serwis", w którym gościł Artur Szostaczko, pierwszy trener Świątek. Ten bowiem postanowił, że nie będzie dłużej gryźć się w język:
"Nie znam drugiego takiego przypadku, że zawodnik dzień i noc spędza z psychologiem. Są wspólne wakacje, mecze, kino. Ale jeśli Idze to pasuje, to ja nie będę tego odradzał. Ludzie muszą zrozumieć, że ja mogę powiedzieć swoje zdanie albo być trochę zdziwionym, ale jeżeli to odpowiada zawodniczce, która jest druga, a była pierwsza na świecie, ma na koncie sześć tytułów wielkoszlemowych, to co my możemy jej zaproponować albo doradzić?" - stwierdził Szostaczko.
Lech Sidor od razu się wtrącił i stwierdził wprost, że pomoc Darii jest jakość dziwnie mało widoczna na korcie, a Iga jest ponoć "kłębkiem nerwów".
"Pozwól, że cię skontruje. W Australian Open i w Dausze nie było widać, żeby cokolwiek pomagało ze strony Darii Abramowicz. Iga jest kłębkiem nerwów, nie ma mechanizmów, które mogłaby wprowadzić w życie, np. na zasadzie języka migowego. Świat zaczyna patrzeć na ten układ inaczej, innymi oczyma" - stwierdził Sidor.
Rozmowę skomentował także ojciec Igi, nie przebierając przy tym w słowach:
"Co żeście obaj osiągnęli? Prawie nic, zajmijcie się swoimi ogonkami. G...no wiesz, jeden z drugim, w nogach śpisz" - zżymał się Tomasz Świątek.
Teraz niespodziewanie głos w sprawie zabrał... Rafał Maserak.
Tancerz i juror "TzG" gościł ostatnio w Kanale Sportowym. Osobliwej relacji Igi i Darii postanowił przyjrzeć się pierwszy Tomasz Smokowski, który stwierdził wprost:
"Czy zdarzyło wam się, żebyście pojechali ze swoim lekarzem na wakacje? Czy ktoś pojechał ze swoim terapeutą na wakacje? Wydaje mi się, że jest jedna sfera życia, która powinna być bardzo oddzielona od innej sfery życia. Tylko takie pytanie: czy to jest normalne, że jeździsz ze swoim lekarzem na wakacje?" - zastanawiał się głośno dziennikarz.
Maserak zaskoczył wieściami o Świątek i Abramowicz. Mówi to o nich wprost
Wtedy do dyskusji dołączył Maserak, który prosto z mostu stwierdził, że relacja obu pań jest faktycznie dość "dziwna".
"Ja patrzę na to z boku, bo nie jestem zagorzałym fanem tenisa i nie znam dokładnie tej historii, ale czy to nie jest trochę creepy (dziwne - przyp. red.)? Mam na myśli sytuację, w której osoba ze sztabu doprowadza do takich zdarzeń. Jeśli mówimy o pani psycholog, to czy jako specjalistka nie widzi, jaka jest sytuacja?" - zżymał się Maserak.
Na to od razu zareagował Tomasz Smokowski, który tylko gorzko dodał:
"Sam chciałbym wiedzieć" - odparł dziennikarz.
Zobacz też:
Znienacka potwierdziła doniesienia ws. Darii Abramowicz. To koniec milczenia
Oficjalnie potwierdziło się ws. Świątek i Abramowicz. "Temat jest zamknięty"
Abramowicz w końcu wyznała ws. współpracy ze Świątek. To koniec plotek








