Joanna Racewicz ogólnopolską sławę zyskała za sprawą programu Panorama, który współprowadziła od 1999 do 2006 roku. Następnie współpracowała z TVN i TVN Style, a w 2011 roku powróciła do pracy w TVP.
Kilka lat później Joanna zawodowo spełniała się jako prezenterka w Polsat News, a następnie przez pewien czas prowadziła poranny program w radiowej Jedynce.
Dziennikarka w kolorowej prasie znana jest także ze względu na życie osobiste. Racewicz w 2004 roku wyszła za mąż za Pawła Janeczka, z którym ma syna Ignacego. Niestety, jej ukochany zginął w 2010 roku, a ta po jego odejściu skupiła się na wychowaniu dziecka.
Joanna ma także za sobą kilka nieudanych związków, a w ostatnim czasie zrozumiała, że nie chce już skupiać się na tworzeniu relacji z innym mężczyzną, a pragnie stworzyć szczęśliwą relację sama ze sobą.
Z tego powodu wzięła ślub sama ze sobą, a teraz wyjawiła szczegółowe powody takiej decyzji.
Racewicz zaskoczyła wszystkich i wzięła ślub... ze sobą
Joanna Racewicz w miniony weekend za pośrednictwem mediów społecznościowych przekazała zaskakujące wieści. Dziennikarka poszła w ślady Ani Rusowicz i wzięła symboliczny ślub sama ze sobą.
Jak sama wyznała, ceremonia ta była zamknięciem pewnego etapu jej życia, a teraz ma zamiar skupić się na sobie i samorozwoju.
Wszystko wskazuje na to, że Joanna dalej nie otrząsnęła się z wydarzenia i kilka dni po ślubie zabrała głos i zaskoczyła fanów kolejnym wyznaniem.
Racewicz wprost przyznała, że miała dość tego, że w życiu była wielokrotnie porzucana, wiele osób ją zawiodło, dlatego teraz siebie stawia na pierwszym miejscu i dziś wie, że to właśnie ona będzie dla siebie najlepszym oparciem i nie będzie już liczyć na inne osoby.
Joanna podziękowała także fanom i była wdzięczna za to, że ci uznali jej symboliczny ślub za akt odwagi.
"Dziękuję za ciepłe słowa. Szczególnie te o odwadze. Bo pokazują, jak wiele jeszcze jest do zrobienia. To arcyważna refleksja, że trzeba odwagi, żeby mówić pełnym, własnym głosem o sobie. W prawdzie słowa i obrazy mają moc symbolu. Więcej, niż obietnicy. Moje "TAK" dane sobie jest jak powrót do prawdziwego domu. Stąd można zacząć każdą podróż. Żadna nie będzie samotna. Bo właśnie dałam sobie słowo, że nigdy się nie opuszczę. Nie zawiodę, nie zostawię, nie wyprę się siebie. Ja, Joanna" - napisała na Instagramie.

Przeczytajcie również:
Pirowski nie wytrzymał ws. ślubu Racewicz. Zebrało mu się na śmieszkowanie
Joanna Racewicz po latach zdobyła się na szczere wyznanie. Tak dziś mówi o TVP
Joanna Racewicz doświadczyła tego na własnej skórze. Teraz ostrzega innych








