Wanda Kwietniewska czekała na ukochanego 30 lat
Wanda Kwietniewska zyskała sławę w latach osiemdziesiątych. W 1982 założyła zespół Wanda i Banda, z którym od razu wspięła się na szczyty list przebojów z utworami "Hi-Fi" czy "Nie będę Julią". Niemal 10 lat przed tym, zanim to nastąpiło, przyszła piosenkarka poznała miłość swojego życia - choć wtedy jeszcze o tym nie wiedziała.
W 1973 roku wybrała się z rodzicami na wakacje do Iłży. Uwielbiała wtedy siatkówkę, więc na miejscu szybko wypatrzyła boisko. Na nim zwrócił jej uwagę 19-letni wówczas Andrzej Miziński - wysoki, przystojny i doskonały sportowiec. Po latach wspominał, że i ona od razu mu się spodobała.
Kolejne dwa tygodnie spędzili na spacerach i grze w siatkówkę. Po wakacjach pisali do siebie listy. Już wtedy wiedział, że chce się z nią ożenić. Ona miała nadzieję przeprowadzić się do niego do Warszawy, ale na przeszkodzie stanęli jej bliscy. Było po prostu za wcześnie, ale ukochany poczuł się odrzucony i listy od niego się skończyły - na 30 lat.
Wanda Kwietniewska i Andrzej Miziński: historia miłości
W ciągu trzydziestu lat zarówno w życiu Wandy Kwietniewskiej, jak i Andrzeja Mizińskiego, zdążyło wydarzyć się bardzo wiele. Ona została sławną piosenkarką, a on założył firmę budowlaną. Miał też rodzinę. Wciąż jednak pamiętał o Wandzie.
Kiedy widział ją w telewizji, wychodził z pokoju, by nie rozmyślać o pierwszej miłości. Czasem widywał ją nawet na mieście, ale nigdy do niej nie podszedł. Jak sam później opowiadał w wywiadach, w końcu zrozumiał, że dłużej tak się nie da funkcjonować.
W 2003 roku skontaktował się z mamą Wandy. W ten sposób zdobył jej numer i odezwał się do dawnej ukochanej. W jej życiu nie było nikogo innego, a jego małżeństwo było w rozsypce. Przyjechał do niej na weekend i od razu dawne uczucie odżyło.
Ukochany Wandy Kwietniewskiej zmienił dla niej życie
Kwietniewska powtarzała w wywiadach, że choć spędzili osobno trzydzieści lat, to byli do siebie niezwykle podobni. Mieli to samo poczucie humoru, zainteresowania, cechy charakteru. Po tym, jak zaczęli być razem, dopiero musieli nauczyć się kompromisów.
Razem byli bardzo szczęśliwi, a Andrzej ani razu nie żałował, że zmienił całe życie dla ukochanej. Starali się nadrobić całe trzydzieści lat, dlatego cieszyli się chwilą i nie pozwalali, by życie przepływało im przez palce. Żałowali, że wtedy, kiedy zobaczył ją w sklepie, jednak nie podszedł, by porozmawiać.
Niestety ich wspólny czas skończył się przedwcześnie. Andrzej Miziński zmarł w lutym 2026 roku. Wanda cały czas stara się na nowo odnaleźć w rzeczywistości, w której nagle zabrakło jej ukochanego.

Zobacz też:
Wanda Kwietniewska komentuje duet Steczkowskiej i Skolima. Co za słowa
68-letnia Wanda Kwietniewska na Polsat Hit Festiwal. Aż Ibisz skomentował
Gorzkie słowa Wandy Kwietniewskiej. "Swoje najfajniejsze lata mam za sobą"








