Joanna Racewicz ma nowego partnera
Joanna Racewicz już kiedyś wzięła ślub. W 2004 poślubiła Pawła Janeczka, który jednak zmarł w 2010 roku. Od tamtej pory dziennikarka konsekwentnie milczała na temat swojego życia uczuciowego. Dopiero wiosną 2026 roku po raz pierwszy zasugerowała, że znów jest zakochana, jednak nie pokazała, jak wygląda jej nowy ukochany.
Para nie pokazuje się razem na ściankach, wiadomo jednak, że prezenterka rzeczywiście jest szczęśliwie zakochana. Zaledwie kilka dni temu, na zabawie z okazji 50. urodzin Marii Sadowskiej, Racewicz pojawiła się w towarzystwie przystojnego, wysokiego mężczyzny. Fotoreporterzy uchwycili ich romantyczne chwile na przyjęciu, jakie odbywało się w restauracji należącej do męża Patrycji Markowskiej.
Jak 29 czerwca 2026 roku donosił "Super Express", Joanna i jej nowy ukochany spędzili razem cały wieczór na rozmowach, pocałunkach i czułościach. 4 lipca dziennikarka wzięła ślub - ale nie z partnerem, lecz sama ze sobą.
Joanna Racewicz wzięła ślub sama ze sobą
W sobotnie popołudnie na Instagramie Racewicz pojawił się zaskakujący wpis. Joanna poinformowała w nim, że wzięła udział w wyjątkowej uroczystości - wzięła ślub sama ze sobą. Pojawiły się prawie wszystkie typowe elementy - piękna biała suknia, kwiaty, a nawet tort - ale zamiast pana młodego była tylko ona.
Symboliczne wydarzenie ma podkreślić drogę, jaką przeszła przez ostatnie dekady i fakt, że teraz, jak sama napisała: wybiera siebie, a nie to, czego inni po niej oczekują. Na filmie, jaki towarzyszył wpisowi, wyraźnie widać jej ogromne wzruszenie.
Dziennikarka wyjaśnia, że uroczystość ma dla niej ogromne znaczenie - w ten sposób pokazuje samej sobie, że udało się jej znaleźć własną drogę, potrzeby i oczekiwania. Dzięki temu odnalazła spokój i poczucie bezpieczeństwa.
"Moment, w którym pierwszy raz od lat możesz powiedzieć: "Wybieram siebie." Ta chwila zostawia spokój. Czułość. Łagodność. Poczucie bezpieczeństwa. Obietnice, że będziesz po swojej stronie. Jeśli czujesz, że od lat troszczysz się o świat, tylko nie o własne dobro - może teraz już czas, żeby wrócić do domu. Do samej siebie" - podsumowała.
Na uroczystości Joannie towarzyszyły inne kobiety, które przeszły podobną drogę, co ona. Jak wyjaśniła, właśnie dzięki nim postanowiła w ten sposób docenić samą siebie.

Zobacz też:
Racewicz nie kryje już szczęścia. Dziennikarka pochwaliła się partnerem
Dwa dni po wywiadzie Nawrockiej Racewicz nie wytrzymała. Co za słowa
Nowina ws. syna Racewicz dotarła niespodziewanie. "Dzielę się tym za zgodą"








